sobota, 28 lipca 2018

Graticola d'oro 2018 - spieniona inauguracja


To już chyba 40 lat odkąd narodził się pomysł turnieju złotego rusztu. Zdarzały się wprawdzie lata bez zmagań między regionami, nawet ostatnie 2015 i 2016, nad czym bolałam szczególnie, bo oto nareszcie mogliśmy wziąć udział w zawodach jako pełnoprawni mieszkańcy Biforco, a nie jako turyści wspomagający jeden z rioni, a tu klops. Tak czy inaczej w zeszłym roku Graticola powróciła do letniego kalendarza Marradi. Powróciło też B'forc i to w wielkim stylu - wygrywając turniej po raz pierwszy od 2004 roku, o ile się nie mylę.


Przez cały rok "złoty" ruszt wisiał w barze Biforco, a wczoraj kiedy to miała miejsce inauguracja turnieju powrócił w ręce sędziów. Czy uda nam się powtórzyć sukces? Tego pewnie byłoby już za wiele. Inni bardzo ostrzą sobie na trofeum zęby i gra będzie zacięta. Tak czy inaczej mamy zamiar dobrze się bawić, bo przecież o to przede wszystkim w tym chodzi.  


Pierwsze zmagania - rywalizacja sportowa dzieciaków - już w najbliższy wtorek. Następnie 3 sierpnia zawody taneczne, potem 5 sierpnia w niedzielę kolorowa camminata i 10 na placu znów zmagania sportowe młodszych i starszych. Trzymajcie za nas kciuki! Będą bardzo potrzebne!
Tegoroczna graticola rozpoczęła się schiuma party, czyli spienioną imprezą. Dzieciaki, co widać na zdjęciach, były przeszczęśliwe. Na początku ruszyli tylko najmłodsi, a zaraz potem zachęceni wizją szaleństwa dołączyli też i ci odrobinę starsi. Czerwony księżyc wznosił się nad miasteczkiem, a pod mercato coperto kipiała piana. 
Nie pozostaje mi już nic innego jak uroczyście ogłosić - NIECH GRATICOLA D'ORO DOBRY MA POCZĄTEK! Niech będzie pięknie, kolorowo, fair play i niech wygra najlepszy!
A na koniec... Przeżyjmy to jeszcze raz! Zwycięstwo Biforco w 2017 roku!


PIANA to po włosku SCHIUMA 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj