sobota, 25 sierpnia 2018

Odrobina prawdziwej magii na chwilę przed pożegnaniem


Budowę Palazzo Torriani zaczęto prawie pięćset lat temu. Przez kolejne stulecia budynek wypełniało życie następnych pokoleń, fascynujące historie, ciekawe przedmioty i wyjątkowe smaki. Dziś Anna Maria stoi na straży rodzinnego dziedzictwa i dba o to, by pamięć o każdym najdrobniejszym detalu przetrwała. Nie wiem czy znam drugą tak niezwykłą osobę jak ona. Jej serdeczność i ciepło zniewalają od pierwszego spotkania. Człowiek przechodząc przez próg Palazzo czuje się jakby wchodził do krainy czarów. To zasługa nie tylko wyjątkowego miejsca, ale też właśnie wielkiego serca właścicielki.


Bardzo się ucieszyłam na zaproszenie Anny Marii, która na wieść o tym, że w Marradi jest moja Mama ze Świtą, zaraz pospieszyła z propozycją spotkania. Cieszę się, że Mama mogła poznać kolejną niezwykłą osobę z mojego marradyjskiego otoczenia. Cieszę się, że mogłam pokazać moim Gościom miejsce, które tak bardzo mnie fascynuje.  


Przy każdej wizycie zastanawiam się ile jeszcze Palazzo kryje przede mną tajemnic. Czasem mam wrażenie, że to liczba nieskończona, bo za każdym razem wychodzę stamtąd z nową ciekawostką. Tu  rzecz jasna o wszystkim nie napiszę, bo jaką mielibyście niespodziankę, jeśli któregoś dnia zawitalibyście w nasze strony i wstąpili na salony.
Anna Maria podała nam podwieczorek, wino i oczywiście dzbanek wody ze studni Palazzo. Kto raz się jej napije już zawsze będzie tu wracał... 


Na koniec spotkania jeszcze krótka wizyta w tysiącletnim Vaiursole. Może ktoś skusi się w przyszłości na wakacje w tym wyjątkowym miejscu pełnym ducha dawnych czasów?

To było przemiłe popołudnie. Choć bywam w tym miejscu dosyć często, wciąż te spotkania są dla mnie pełne emocji. DZIĘKUJEMY ANNA MARIA!
GRAZIE ANNA MARIA!
***
Dwa tygodnie Mamy i Świty minęły nim się człowiek obejrzał. Jedźcie szczęśliwie kochani i wracajcie do nas najszybciej jak to możliwe! Będziemy tęsknić...

DOSYĆ CZĘSTO to po włosku ABBASTANZA SPESSO (wym. abbastanca spesso)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj