Boże Ciało
wtorek, czerwca 24, 2014
Tak czy inaczej nie mogłam przegapić takiego wydarzenia, choć było mi wyjątkowo niezręcznie strzelać w ludzi aparatem w takiej chwili. Jak widać czasy się zmieniły, ludzie się zmienili, wszystko się zmieniło. Procesja z cichym, skromnym śpiewem na ustach ludzi przeszła przez całe miasteczko, zawróciła i zatrzymała się na placu głównym gdzie przygotowano mini ołtarz. Wokół niego rozsypano żółte kwiaty. Ludzi nie powiem, że była garstka, ale tłumem na pewno bym tego nie nazwała. Na czele za krzyżem szły trzy dziewczynki, ubrane na biało, tegoroczne komunistki, potem ludzie, potem ksiądz pod baldachimem, kilka sztandarów i tyle.
Musiałam Mikołajowi wytłumaczyć to i owo, bo pierwsze skojarzenie i pytanie jakie przyszło mu do głowy, kiedy zobaczył śpiewających ludzi było: "Mamusiu czy ktoś umarł?" To oddaje nieco atmosferę jaka towarzyszyła procesji.
Corpus Domini - tak z łaciny nazywane jest w Italii Boże Ciało.
Spodobał Ci się tekst?
Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.;
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.
1 komentarze
Trochę smutne to Boże Ciało u Was. Melduję, że u nas zimno. Zimno w czerwcu!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Asia op.