| Zdjęcie ruszone, bo już pora późna i światła mało, ale tort jak się patrzy! |
Wojażowanie po Garfagnanie - moje pierwsze czterdzieści lat. Akt 1
wtorek, sierpnia 01, 2017***
- Pusia miły masz dzień? - pytał Tomek średnio co piętnaście minut.
- Miły, bardzo miły - odpowiadałam.
Tomek chyba najbardziej ze wszystkich przejęty był tym, by mój dzień był prawdziwie moim świętem. To on zamówił tort taki, jaki ostatnio lubię najbardziej i niepocieszony był, kiedy w pudełku znaleźliśmy okraszoną życzeniami "meringę" zamiast "millefoglie". No cóż… Znajomy cukiernik, znając moje dawne upodobania, postanowił zmienić Tomka zamówienie. Nie pomyślał, że dzieciom trzeba zaufać, że z wiekiem smaki się zmieniają, a już po czterdziestce to w ogóle!
- Mógłbyś mi przynieść dezodorant w sztyfcie?!!! - drę się z dołu do Mikołaja, który jest na piętrze.
- A gdzie jest?!!! - dopytuje się wrzeszcząc tak samo jak ja.
- W łazience!
- Gdziee?
- W łaazieenceee. W szafce.
- W dużej czy małej?!
- Tam gdzie ręczniki!!
Po chwili Mikołaj zbiega na dół i podaje mi spray .... WD-40
- Kochanie, może i lat od dziś mam więcej, ale wierz mi - JESZCZE NIE ZARDZEWIAŁAM!!!
- Mamusiu chciałabyś mieć rower?
- Pewnie!! Nie musiałabym za wami gonić świńskim truchtem tylko we troje byśmy jechali.
- Kupisz sobie?
- Nie dziś, ale teraz potrzymaj zakupy i daj mi się przejechać.
Wskakuję na rower Mikołaja i jadę. - Dopiszę rower do przyziemnych marzeń - postanawiam natychmiast.
- Mamusiu ty powinnaś kupić sobie taki mały rower.
- Jaki mały?
- No taki jak starsi ludzie mają!
- ?????
- No taki wiesz ...
- Nie wiem kochanie, ale chciałam zauważyć, że ja nie jestem jeszcze "starszym ludziem"!
- Aaaa, ty byś chciała taki z koszyczkiem?
Śmieją się i żartują bezczelnie, ale muszę im wybaczyć po cudownym poranku, jaki mi podarowali
W urodzinowy poranek stanęłam przed bankomatem, wsunęłam kartę i zaraz na monitorze wyświetliły się życzenia!
Najciekawsza jednak perełka urodzinowa czekała na mnie wieczorem. Kiedy po zjedzonej pizzy znajoma restauratorka postawiła przede mną tort ...
Tak czy inaczej nim wybiła północ, na pozostałym kawałku tortu ustawiłam tyle świeczek ile być powinno (zmieściły się!!). Urodzinowe marzenie musi mieć solidne podstawy!
ABBRACCIO to znaczy UŚCISK (wym. abbraćcio)






