rodzina

Ważny weekend - czyli świętowania początek...

piątek, maja 03, 2024

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Przy salwach śmiechu, wygadywanych głupotach, przy wspomnieniach i planach na "zaniedługo", przy stole, w barze, na szlaku, przy gotowaniu, fotografowaniu... - tak mija rodzinny czas. Mieszanka humoru rodem z cyrku Monty Pythona, doprawiona Bareją, skropiona absurdem i sarkazmem. Tak jak lubimy. 

Do prawdziwych urodzin Mikołaja jeszcze dokładnie dwa tygodnie, ale świętujemy teraz, bo - tak jak pisałam - świętem najmilszym jest wspólny czas. Chciałoby się więcej i dłużej, chciałoby się zrobić coś ponad to, ale nie da się przecież zmieścić wszystkiego w garstce dni... 
 
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Korzystamy "do bólu" z obecności brata/wujka fotografa. Niektórzy - bez pokazywania palcami - szczególnie lubią paradować, wdzięczyć się i pozować przed obiektywem. Przynajmniej zdjęć z tego skromnego czasu będzie cały worek. Wypełnią się strony kalendarza babciowego na kolejny rok.  
Poza tym spowija mnie chaos, bo w tym wszystkim trzeba też pracować, ogarniać bieżące sprawy, a z tym idzie mi raz lepiej, raz gorzej. Wczorajszy wpis jest tego potwierdzeniem... 
Na szczęście o urodzinach dziecka - przynajmniej w obecnej sytuacji - zapomnieć nie sposób.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Przed nami intensywny wieczór i jeszcze bardziej intensywny weekend. Do świętowania mikołajkowej dorosłości przyłączą się najbliżsi marradyjscy przyjaciele. Mario użyczy lokum i wspomoże z cateringiem. Jak zwykle spinam się "leciutko", czy wszystko pójdzie tak jak zaplanowane, ale przy takim zastępie pomocników chyba inaczej być nie może!

Dobrego weekendu!
 

rodzina

Fotograficznie, sentymentalnie i z całym workiem zachwytów

środa, maja 01, 2024

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka

Upalny wtorek był pełen swojskości, słońca i wspomnień, a jego główną atrakcją był spacer do Casa Gallo. Tak jak przewidziałam, po pierwszych jękach, jakie pojawiły się zaraz po tym, kiedy ogłosiłam, że  Mario musi opuścić kamienny domek, po jękach chóralnych w stylu "ooo szkoda Santa Barbara!!!" - teraz jest pełen zachwyt nowym mariowym domem. Zachwyt tak pełny i dorodny, że kto przekroczył próg nowego mariowego domu ten nawet już ani słowem nie wspomniał o tęsknocie za świętą Barbarą. 
Z satysfakcją powtórzę kolejny raz i pewnie nie ostatni w tym sezonie: A NIE MÓWIŁAM?????

CasaGallo nie może się nie podobać. Wczoraj swoje solo zachwytów wyśpiewywała moja Mama. Zaraz pewnie dołączy do chóru Anka i reszta Świty.   

Tak nam się miło wczoraj siedziało planując przy okazji piątkową "imprezę", która ma być rodzinnym świętowaniem dorosłości Mikołaja, że zaraz natchnęło mnie, by powtórzyć jeszcze jedno ikoniczne ujęcie zatrzymane w kadrze kilka naście lat temu.
To był grudzień 2011 albo styczeń 2012... Byliśmy w restauracji i po jedzeniu załączyła się w Mario klasyczna "głupawka". Zestroił mojego Bobasa w swoje gadżety na styl "Leon Zawodowiec" i tak obydwaj w moim kadrze zostali uwiecznieni. Wczoraj powtórzyliśmy PRAWIE takie samo ujęcie...

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka

Zdjęciowo minęła też reszta dnia. Korzystając z obecności brata/wujka fotografa bawiliśmy się na stacji kolejowej łapiąc jak najlepsze ujęcia, a głównym modelem był oczywiście Mikołaj, który przed wujka obiektywem staje zawsze z radością i w pełnej gotowości. 

Poza tym był też spacer do Marradi, długie rozmowy, pyszne jedzenie i wszystko to, co człowiekowi potrzebne jest do szczęścia...  

Dziś już będziemy w komplecie. Wszyscy razem po raz pierwszy od bardzo dawna. Będziemy się więc dalej pławić w cieple i sentymentach rodzinnych i oczywiście świętować zbliżającą się dorosłość Bobasa...
Pięknego dnia!

KORZYSTAJĄC to po włosku SFRUTTANDO...  

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka 
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka

rodzina

Ja, Irena i Ja - trzynaście lat później i jedno z największych szczęść

niedziela, kwietnia 30, 2023

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

80, 70, 60... meldowała Anka dzielący nas dystans, a ja uwijałam się jak w ukropie, żeby dom po warsztatach przywrócić do normalnej używalności i żeby na stole znalazło się coś dobrego. Na czerwony dywan, kwiaty i orkiestrę zabrakło już czasu. 

Dojechali szczęśliwie. Dojechali na tyle wcześnie, że udało nam się spędzić jeszcze kilka godzin wszyscy razem. Po kolacji Mikołaj z jednej strony szczęśliwy, a z drugiej rozżalony jak nie wiem co wziął swoją walizkę i ruszył w podróż. Tak się niestety złożyło, że szkolna wycieczka zbiegła się z przyjazdem Świty. Mam nadzieję, że dom na zielonej wyspie przyjmie go serdecznie i że wróci z głową pełną pięknych wspomnień, a radość z towarzystwa Świty odbije sobie wkrótce na wakacjach w Polsce. 
Nim wyruszył, musieliśmy się oczywiście w różnych konstelacjach sfotografować. W tych dniach będzie dużo prywaty...
I tak - Mikołaj przed odlotem z Matką i Ojcem, którzy siedemnaście lat temu bobasa w białym ubranku do chrztu podali.
 
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

Nie będę pisać o tym jakie szczęście mnie dziś wypełnia - nie dlatego, że nie chcę dzielić się prywatą, tylko dlatego, że po prostu nie umiem. Nie potrafię znaleźć odpowiednich słów. W takim składzie nie widzieliśmy się od sześciu lat... Uściskać się znów i razem usiąść przy stole to jest kompletnie inny wymiar szczęścia. Niech ta chwila trwa! Niech te dni się pięknie piszą. 

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

Lubimy bawić się zdjęciami. Kto śledzi Dom z Kamienia, ten wie, że fotografia jest naszą rodzinną pasją. Mam nadzieję, że w tych dniach coś dobrego z tej wspólnej pasji się urodzi. 

W 2010 roku w maju w urodziny Mikołaja zrobiliśmy takie oto zdjęcie. Rozbawiło nas i przypomniało scenę z filmu Ja, Irena i ja. Wczoraj postanowiliśmy je powtórzyć. Ja, Irena i Ja - trzynaście lat później. Na pewno trochę siwych włosów nam przybyło, zmieniły się nasze adresy, ale poza tym nic się nie zmieniło. W wielu kwestiach było mi w życiu pod górkę, ale w wielu miałam niezwykłe szczęście. Jednym z tych szczęść jest na pewno najbliższa rodzina. W takiej obstawie, zawsze będę czuła się silniejsza. 
Pięknego dnia!

OBSTAWA to po włosku SCORTA (wym. skorta)  

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

rodzina

Kiedy trzeba się pożegnać i wieczny deficyt

sobota, lipca 09, 2022

Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej

Rankiem ledwie wstało słońce, wsiedli do samochodu i pojechali... A wydaje się jakby dopiero co przyjechali, dopiero co była paella i letnie przesilenie przy Colombai. Ledwie się człowiek przywitał, a tu już przyszedł czas się pożegnać. 

Nie udało nam się zrealizować całego planu, bo zwyczajnie nie wszystko da się przewidzieć - plany sobie, życie sobie, ale może dzięki temu udało się to, czego zupełnie w planach nie było. 

Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej

Zabrakło na pewno wspólnego morza, jeszcze jednego trekkingu i Florencji! Potrzebny nam był jeszcze jeden tydzień, choć tak naprawdę ile by tego czasu nie było, zawsze będzie za mało. Letni, rodzinny czas to najlepszy czas z możliwych.  

Nim ruszy kolejny dzień jeszcze jeden króciutki przegląd minionych dni, w który wplotła się też degustacja w zaprzyjaźnionej winnicy. Miejsce, w którym bywam warsztatowo, tym razem pokazałam rodzinnie - przyjacielsko. Było jak zawsze wspaniale, albo nawet jeszcze wspanialej, choć z nieba lał się piekielny żar. 

Dom z Kamienia blog - degustacja w winnicy
Dom z Kamienia blog - degustacja w winnicy
Dom z Kamienia blog - degustacja w winnicy

Myślę, że po tym jak pandemia wywróciła świat do góry nogami, pożegnania są jeszcze trudniejsze. Chciałoby się snuć jesienne plany, ale któż to dziś raczy wiedzieć, co przyszłość przyniesie. 

Tymczasem życie w Domu z Kamienia wraca na zwykłe tory. Zwykłe - niezwykłe, jak to zawsze w Domu z Kamienia. Mnóstwo jest planów albo raczej zamiarów na najbliższe dni i mam nadzieję, że choć część ładnie się zrealizuje. 

Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej
Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej

Przede mną kilka wolniejszych dni, nim do Marradi zawitają turyści, więc mam nadzieję, że uda się nadrobić braki w pisaniu, braki ogólnie. 

Ostatnie tygodnie - czy też ostatni miesiąc podarował tak wiele dobrego, że już teraz serce pęka z tęsknoty za tym czasem. Najpierw wakacje, potem Mama i Świta i woda świętego Jana i letnie przesilenie i biesiady i Santerno i cykady i upał i pierwsze pomidory z ogródka... 

Pisałam już, że za jeszcze jeden czerwiec sprzedałabym jakiś inny miesiąc. 

Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej
Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej
Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej

Druga lipcowa sobota wystartowała z pogodym niebem. Wszyscy się rozjechali w równych kierunkach - niektórzy tylko na chwilę, a zatem ja też nie mam zamiaru próżnować i gdzieś pewnie wyruszę...
Dobrego weekendu! 

KIERUNEK to DIREZIONE (wym. direcjone) 

rodzina

Czy motyle potrafią się tak śmiać?

wtorek, czerwca 28, 2022

Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej

Od jednego wariactwa do drugiego, ze śmiechem tak, że aż brzuch boli, od jednej atrakcji do drugiej, więc na pisanie zupełnie czasu nie ma. W ogóle trudno skupić myśli na czymkolwiek,  bo Świta pochłania bez reszty. Słucham naszych "głupot" i zastanawiam się, ile nawet najbardziej zgranych rodzinnie grup osiąga taki poziom porozumienia. Czasem sama sobie zazdroszczę...

A z drugiej strony wzbijamy się przy tym na tak nieprawdopodobny poziom abstrakcji i absurdu, nieprzyzwoitości i bezpardonowości, że zwyczajnie nie każdy w takim klimacie by się odnalazł. Jednym słowem jesteśmy jak garnki ulepione z tej samej gliny i nawet jeśli na co dzień stoimy na innych geograficznie półkach, to nigdy nie przestaniemy do siebie pasować. 

Dom z Kamienia blog Katarzyny Nowackiej

Motyle namolnie oblepiają lawendę, motyle siadają na kieliszkach, na kocu, krążą nad naszymi głowami, jakby z tego naszego niewybrednego humoru też chciały uszczknąć trochę uchachania do rozpuku dla siebie. Tylko czy motyle potrafią się tak śmiać? Myślę, że tak jak my - niewielu potrafi.

Staram się nie zwracać uwagi na to, że czerwiec zbiera się już do drogi. Czerwiec to mój ukochany ze wszystkich dwunastu braci. 28 czerwca osiemnaście lat temu miał urodzić się Tomek, ale chyba dobrze mu wtedy u mnie było i ostatecznie przyszedł na świat dziesięć dni później. Aż się wierzyć nie chce, że Tomuś, Tomunio, Tomaszek malutki to zaraz wsiądzie za kierownicę, zaraz oficjalnie pójdzie do baru i zamówi sobie co dusza zapragnie, zaraz skrzydła jeszcze bardziej rozwinie i już na dniach "wyfrunie" na szerokie wody dorosłości...
 
Tomka osiemnastka za pasem - to jednocześnie pełnoletni związek Brata i Anki i to wszystko nam się teraz tak ładnie plecie, sentymentalnie wspomina, rozczula gulą w gardle. I w tym wyjątkowym czasie dane jest nam być razem, wspólny czas celebrować ze stopami w wodzie, przy stole, na spacerze, z wiecznym uchachaniem...   

Niech to będzie miły wieczór. 

ALE UBAW! to po włosku CHE RIDERE!

rodzina

Prawdziwe RAZEM

sobota, sierpnia 28, 2021

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

Kwiaty hibiskusa po piątkowym deszczu nabrały intensywności. Intensywności nabrała też zieleń, a krzaki jeżyn aż uginały się od owoców. Nie mieliśmy tym razem żadnych pudełek, nie było w planach zbioru, ani czasu na robienie dżemu. 

Wyszliśmy ot tak na dwa kroki i kilka zdjęć. Aromatyczna perliczka dochodziła jeszcze w piekarniku, więc lepiej było pospacerować, zamiast tkwić w miejscu. Jeżyn było zatrzęsienie i to tak dorodne, że zaraz napełniły się nimi garście. Znów moment był niby zwykły, ale jednak tak wzruszający, tak sielski, tak chwytający za serce. Myślę, że fakt, iż mamy siebie dla siebie w tak okrojonym czasie, sprawia, że to nasze bycie razem ma zupełnie inną wartość i jest właśnie prawdziwym byciem razem. Poza tym my umiemy być razem - nie nudzimy się, ani nie męczymy, a ulubione wariactwa wciąż nam towarzyszą.

Jest mi żal, że przyszedł czas pożegnania, bo zawsze człowiekowi żal, kiedy kończy się to, co miłe, ale z drugiej strony mam też takie poczucie, że mieliśmy przepiękny, intensywny rodzinnie czas, że zanurzyliśmy się w naszym rodzinnym cieple i taplaliśmy w nim do upadłego. Nacieszyliśmy się sobą, znajdując nieprawdopodobną radość w drobiazgach, bo te drobiazgi były właśnie RAZEM. 
 
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

Przez te nieszczęsne pandemiczne zawirowania przyszło nam czekać na to spotkanie rok i siedem miesięcy. Mam nadzieję, że tak już nie będzie i nim się obejrzymy znów się uściskamy, uśmiejemy do rozpuku, zjemy dobroci, wina napijemy i powspominamy dawne czasy. 
Wracajcie szczęśliwie Ukochani moi. DZIĘKUJEMY za ten przecudowny czas. 

Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

Tymczasem deszcz, który wtarabanił się do doliny sprawił, że temperatura poleciała na łeb na szyję. Nie ma oczywiście dramatu, bo deszcz jest potrzebny, a nie padało od tak dawna. Teraz przynajmniej zieleń przedłuży swój żywot, a może i jakieś porcini się pojawią. Tak czy inaczej od jutra wraca słoneczne lato, do Domu z Kamienia znów ktoś zmierza, a ja na ten tydzień mam szumne plany, ale o tym to cicho sza! 

Pięknego - ostatniego już w tym roku - sierpniowego weekendu!


Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii

NAPEŁNIĆ to po włosku RIEMPIRE