Uczymy kaczkę latać. Skrzydła pięknie urosły i już pierwsze próby krótkich lotów czy też raczej pierwszych lądowań ma za sobą. W niedzielę zabraliśmy ją nad Santerno. Ludzi akurat zjechało się sporo, ale mimo wszystko było miło i rodzinnie, a gwiazdą dnia była oczywiście nasza Cristina... Chłopcy kilka razy musieli opowiadać kaczą historię, której dorośli słuchali zadziwieni, a małe dzieci aż przebierały nogami z radości i nacieszyć się nieoczekiwaną atrakcją nie mogły.
Zadziwił mnie w tym wszystkim pewien drobiazg. Wśród tylu ludzi kaczka doskonale nas rozpoznaje... Nie daje się wziąć komukolwiek, nie zwraca uwagi na innych, nie pływa za nimi, tak jak to robi z nami. Zachowuje się bardziej jak pies niż jak kaczka. Kiedy w chwili przerwy położyłam się wczoraj na tarasie kaczka zaraz umościła sobie miejsce przy mojej głowie i kiedy ja odpłynęłam w popołudniowej drzemce, ta delikatnie podskubywała mi włosy.
Czasem zastanawiam się jak ona nas widzi...
Tyle w kwestii kaczki. A teraz dwa słowa, ostatnie już, na temat egzaminów. Następne takie emocje czekać mnie będą dopiero za dwa lata.
We wtorkowe południe na drzwiach szkoły wywieszono wyniki, czyli główną ocenę z egzaminu i oto okazało się, że Tomek powędruje do liceum z dziewiątką! Jaki on był szczęśliwy! Jaki dumny z siebie! A jak się Mikołaj cieszył! A ja to już w ogóle stałam przed tą tablicą i myślałam, że mnie z dumy rozsadzi!
- Mam brata w superiori!!! O jejku!!! Ja mam brata w superiori! - wołał Mikołaj i ściskał Tomka do utraty tchu.
Dziś odbieramy ze szkoły wszystkie dokumenty. W najbliższych dniach jedziemy do Faenzy.
Na watsappie rozwiązuje się grupa "terza media"...
Ledwo poniedziałek wybił, a tu już znowu środa i zaraz weekend i w Marradi znów będzie się działo. Trial na placu, festa tu i festa tam. Na niedzielę mamy ambitny plan. Poza tym gorąc wraca na toskańskie łono i nad basenem znów słychać będzie gwar...
***
- Czy ja mógłbym sobie zmienić datę urodzenia? - pyta Mikołaj.
- Że jak? A dlaczego?
- Bo ja bym chciał się urodzić wtedy kiedy Tomek - 7 lipca.
- Całkiem zwariowałeś!
SZKOŁA "ŚREDNIA", czyli odpowiednik polskiego liceum czy technikum to po włosku SCUOLA SUPERIORE (wym scuola superiore)







