Przeczytałam wczoraj artykuł na onecie jak to do kampanii reklamowej poprawiano na zdjęciach wizerunek Toskanii. "Fotoszop" przekształcił jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie w przelukrowaną krainę. Tu dokleił skałkę, tam kamienną bramę i voilà, mamy raj! Tylko po co - ja się zastanawiam? Za mało piękna naturalnie? Nie dość zachwycająca? Dlaczego poprawiać doskonałość?
Widziałam Toskanię o wielu obliczach i w różnej oprawie, mogę zatem wypowiadać sądy. Jest wdzięczną modelką, wciąż zaskakuje, uwodzi...
I chociaż ja nie żyję w najbardziej widowiskowej części regionu, to mimo to wciąż wszystko mnie w sobie rozkochuje, ale o tym pisałam ... dziesiątki? setki? tysiące razy?
| Garfagnana |
Szkoda tylko, że tak przesłodzone obrazki mogą stać się potem przyczyną zawodu. Ktoś popatrzy na taką reklamę, zachwyci się a potem przyjedzie i powie - no ładna ta Toskania, ale wyobrażałem sobie coś więcej!
Oto Toskania w moim obiektywie, bez poprawki, bez korekty. Zdjęcia w większości już na blogu się przewinęły, ale dziś jeszcze raz chcę je pokazać. Wybrane trochę na chybił trafił. Może żaden ze mnie fotograf, ale czasem słyszę, że moje zdjęcia mają duszę, że czuć emocje. I chyba tak powinno się Toskanię fotografować ... sercem ...
DELUSO to znaczy ZAWIEDZIONY
| Pitigliano |
| Talamone |
| Moje... |
| Naturalnie |
| Zimowo |
| Miasto |
| Swojsko |
| Za płotem... |





