dzieci

Mali przewodnicy

piątek, maja 27, 2016


Jako dziecko uwielbiałam się uczyć, zresztą lubię do tej pory, ale szkoła była i zawsze będzie dla mnie najbardziej stresującym miejscem na świecie. Nic miłego ze szkołą mi się nie kojarzy, nie mam nawet jednego ciepłego wspomnienia. Strach, stres i trauma, a przecież byłam zdolną uczennicą... 
Gdyby ktoś cofnął czas i znów wcisnął mnie do szkolnej ławki, chciałabym być dzieckiem w Marradi, chciałabym chodzić do klasy Mikołaja… 
Już nie raz pisałam, że Mikołaj miał wyjątkowe szczęście, bo cała klasa - od dzieci przez nauczycieli, na rodzicach kończąc jest absolutnie wspaniała! Lepszej nie umiałabym sobie wyobrazić. Do tego dzieci jest garstka - zaledwie 15, więc atmosfera jest zawsze ciepło rodzinna.
Już wiem, że za rok, kiedy dzieci będą kończyć szkołę podstawową, łzy poleją się gęsto …


Koniec szkoły zbliża się wielkimi krokami, wczoraj poczuliśmy już prawie wakacyjną aurę. Klasa Mikołaja przygotowała tak jak zawsze niespodziankę na koniec roku szkolnego. Znów zamiast klasycznego występu czekała na nas niespodzianka. Tym razem dzieci zabrały nas na "wycieczkę" po Marradi, a same stały się w ten wieczór najprawdziwszymi przewodnikami!


Kiedy przygotowywali się do tego projektu, każde z nich miało za zadanie zdobyć informacje o danym miejscu miasteczka. Dzieciaki naprawdę się postarały i poza przyjemnością jaką zawsze są popisy rodzonych dzieci, dla mnie radość była podwójna, bo o moim ukochanym Marradi dowiedziałam się tylu nowych rzeczy! 
Brawa dla dzieci, brawa dla nauczycielek. To był jak zwykle piękny wieczór...  


W takim gronie zawsze jest piękny i nie mógł zakończyć się inaczej... Kropką nad "i" była wspólna kolacja - aperitivo w barze. Gdyby nie to, że dziś piątek i dzieci jeszcze chodzą do szkoły, pewnie wczoraj siedzielibyśmy do nocy zajadając crostini, frittaty, pastę i popijając aperol. Radośnie, swojsko, niemal rodzinnie, bo klasa Mikołaja to tak jak jedna, trochę większa od przeciętnej, rodzina. Nim się rozeszliśmy, nauczycielki wręczyły dzieciom po symbolicznym upominku z okazji … zbliżającej się I Komunii, oczywiście same też pojawią się na uroczystości, bo przecież nie mogłoby być inaczej...


PRZEWODNIK to znaczy GUIDA (wym. głida)