- To gdzie jedziemy?
- hmmm... nie wiem...
- To chodźmy do baru na kawę, na lody, może się w tym czasie jakiś pomysł urodzi,
- Chodźmy.
Siedzimy na ławeczce emerytów na placu, chłopcy dojadają lody, a pomysłu jak nie było, tak nie ma.
Wsiadamy w końcu do samochodu i Mario rusza w kieunku Faenzy.
- To gdzie jedziemy?
- Nie wiem.
- Może San Martino?
- Monteromano?
- Eee.
....
- A Sambuca?
- Sambuca jest dobra na wszystko, tylko to w przeciwnym kierunku.
- ....
.....
- Wciąż jedziemy w przeciwnym kierunku.
- Zawracam?
- Jeśli Sambuca to raczej tak.
- Gdzie jedziemy? - pytają chłopcy.
- Na Sambucę. Tam gdzie ostatnio rzucaliście kamienie w przepaść.
- O fajnie!
....
- Byłaś kiedyś w Scarperii?
- Nie, nigdy.
- To co? Scarperia?
- Chłopcy jednak Scarperia.
....
- Z noży słynie.
- Co?
- No Scarperia.
Tak nas słucham i myślę sobie, że znów prowadzimy dialog godny "Rejsu". Ale jakby nie było, cieszę się jak wariat. Choć uwielbiam i Monteromano i Sambucę, to jednak nowe miejsce jest zawsze ciekawsze! A na Scarperię czaiłam się już wiele razy. To kolejne mugellańskie miasteczko, leżące na łagodnych pagórkach pomiędzy Firenzuolą, a Borgo San Lorenzo. Jej fortezę podziwiałam na zdjęciach setki razy, teraz czas na konfrontację z rzecywistością.
Oto ona! Piękne niedzielne popołudnie. Swojsko, słonecznie, w leniwym rytmie...
Mario miał rację, noże są w Scarperii na każdym kroku, każdy producent - rzemieślnik ma swoją legendę, każdy sklep swoje tradycje i długą historię! Widać, że z produkcji noży miasteczko było sławne już w dawnych czasach!
A sama Scarperia... Pierwotnie od znajdującej się tu fortyfikacji nazwana Castello di San Barnaba. Położona wśród łagodnych pagórków Mugello, gdzie ślady osadzania się ludzi sięgają czasów rzymskich i etruskich. Miasteczko ze starymi kościołami, których wiek liczony jest w setkach, z Palazzo dei Vicari z XIV wieku, z małymi barami, enotecami, z Villą il Torrino, powstałą na jednym z rogów miejskich murów, z magicznym typowo włoskim ogrodem i wiekowymi drzewami. To wszystko sprawia, że warto tu wstąpić. Idealne miesjce na jednodniową wycieczkę, wolne od tłumów i turystycznej tandety. Stąd też można ruszyć dalej w stronę wyższego Mugello, do Firenzuoli, do Palazzuolo, do Marradi ...
COLTELLO to oczywiście znaczy NÓŻ (wym. koltello)





