Chciałabym zatrzymać lato tu i teraz, z dniami długimi, ze zbożem tylko gdzieniegdzie skoszonym, zatrzymać lato w białe sukienki zestrojone, lato co się w kalendarzu czerwcem podpisuje, lato z którym dzieci brodzą w rzece za rękę, lato świeże, młode, jeszcze niezmęczone.
Lato... ale znów dnia zaczęło ubywać, zapach lip powoli gaśnie i choć dopiero się zaczęło, już mi go brak, już żal mi godzin i dni, które minęły. Chiałabym krzyknąć - nie zabierajcie mi lata! Nawet jeśli sama nie mam wakacji, to jednak ta atmosfera leniwego wypoczynku, która otacza dzieci, w jakiś sposób i mnie się udziela. Jest tak ciepło, tak cudownie toskańsko - letnio, ale nie sposób cieszyć się bez nuty nostalgii, bo każdy dzień dany, to jakby już dzień zabrany...
Nie tylko lato chciałabym zatrzymać, ale i dorastanie dzieci. Bo z nimi teraz jest dokładnie tak jak z tym latem. Czas niezwykły, pełen emocji, mieszanka "prawie dorosłości", ale z rękami wciąż wyciągniętymi w moją stronę, tak jak wtedy gdy mieli trzy lata. Tak mnie to wczoraj uderzyło, kiedy zobaczyłam Mikołaja na scenie z gitarą elektryczną, w otoczeniu muzyków. Taki wydał mi się nagle dorosły i poważny, taki już mało "mój", jakby powoli drzwi do jego świata zaczęły się przede mną zamykać. Na szczęście, kiedy emocje po występie już opadły, ułożył głowę na poduszce, tak jak zawsze, przytulił pluszowe koniki i poprosił: zaśpiewaj coś, królu mój!
- "Królu mój ty śpij, ty śpij a ja ... kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę ..."
Na szczegółową relację z koncertu i krótkie nagranie zapraszam Was jutro! A dzieciakom w Polsce i pewnie nie tylko życzymy wspaniałych wakacji!
ADULTO to znaczy DOROSŁY (wym. adulto)





