Ruszyło wiosenne "torneo". Całą świąteczną sobotę - bo 25 kwietnia w Italii to Dzień Wyzwolenia - spędziliśmy na boisku w Redzie, małym miasteczku Romagnii. Jak takie imprezy sportowe wyglądają, pisałam już rok temu. Boisko miejskie podzielone jest na kilka mniejszych, na których równolegle rozgrywane są mecze pomiędzy drużynami z okolicznych miejscowości. Sportowych emocji nie brakuje, ale takie wydarzenia to przede wszystkim czas na zabawę, na biesiadę przy stole, na zacieśnienie znajomości, na interesujące rozmowy, a także na promocję swojego miasteczka. Wróciłam zmęczona, bo to kolejny dzień bez chwilki dla siebie, poza tym narzucając sobie rolę oficjalnego fotografa, śledziłam wszystkie mecze, nie tylko te, w których brał udział Mikołaj, tak czy inaczej muszę przyznać, że dzień był wspaniały, a dla małych graczy zakończył się "przygodowo", bowiem trener zorganizował im nocleg bez rodziców, w przyległościach starego kościoła, tego samego, w którym kilka tygodni temu Tomek ze swoją klasą zaprezentowal "veglię". Wybaczcie, że dziś tak krótko! Zostawiam Was z efektami mojej pracy czyli fotoreportażem, a sama idę nadrabiać zaległości w obowiązkach!
Dobrej niedzieli!
CALCIATORE - to znaczy PIŁKARZ (wym. kalciatore)
| Prezentacja przed meczem |
| Powodzenia! |
| Wygrajmy choć jeden! |
| Goool |
| Odważnie |
| z uporem |
| I jeszcze raz gool |
| Trener to nie tylko trener |
| Jak u mamy |
| Sportowa reprezentacja Marradi - piłka nożna i siatkówka - razem w czasie torneo w Redzie |
| Nie ma wierniejszych kibiców, niż rodzice! |
| Przerwa na zabawę |





