- W życiu się nie dowiedziałem o ziołach tyle co dziś! - zakomunikował od progu Mikołaj i rzucił na stół "dziurawcowy" bukiet.
- J. i W. to dyplomowani zielarze.
- Wiem! Dużo ciekawych rzeczy nam opowiadali i pokrzywę jadłem!
Tu posypały się opowieści co można zrobić z dziurawca, z liści laurowych, z pokrzywy, z babki lancetowatej i tak dalej... Mikołaj był zafascynowany.
Chłopcy towarzyszyli Gościom w wyprawie do najmniejszego włoskiego wulkanu na Monte Busca i do wodospadów Brusia w Bocconi. Wszyscy wrócili uradowani - chłopcy nowo nabytą wiedzą, Goście nowo poznanymi miejscami i towarzystwem chłopców, a ja oczywiście puchłam z dumy.
Tak czy inaczej rozmowa o ziołach i nie tylko miała swój ciąg dalszy wieczorem i dziś ja również czuję się w tej kwestii mądrzejsza! Teraz mam też naukowe potwierdzenie tego, co zawsze pisałam - lipy czy lawenda tutaj pachną inaczej, mocniej, bardziej słodko - to nie mój wymysł, tylko czysta prawda. W. jak profesor na wykładzie podzielił się z nami "tajemną" wiedzą, a ja słuchałabym tak do nocy, gdyby nie poranne lekcje.
Na drzwiach ktoś zawiesił torbę pełną młodziutkiej cukinii i jej kwiatów. Po torebce sądząc to pewnie Mario, ale ostatecznie zapomniałam zapytać. Tak czy inaczej cukinię zajadamy każdego dnia i to jest jeden z tych smaków, bez których latem nie potrafię się obejść. Wczoraj popełniłam risotto z cukinią i torta salata z ricottą, cukinią i kwiatami. A dziś?
Ach, dziś to w ogóle dzień będzie wywrócony do góry nogami. Z J. wybieram się do Faenzy - targ w Faenzie ma wielu zagorzałych fanów wśród moich Gości! Po południu w domu myśliwych robimy pizzę, więc będę ganiać w te i we w te jako pomoc pizzaiolo i kelnerka.
Tymczasem marradyjski plac dziś wieczorem znów wypełni się gwarem, muzyką, straganami i oczywiście dawnymi smakami. Tym razem w menu pappa al pomodoro! Kto w okolicach, ten niech przybywa i bawi się z nami!
Dziś 25 lipca - dzień urodzin Taty. Liczę ile miałby lat i jak i gdzie by świętował... Liczby coraz bardziej robią się niepojęte. 42 lata temu to ja byłam takim trochę spóźnionym prezentem. Między jego i moimi urodzinami jest 6 dni odstępu.
Uciekam już, bo znów zrobiło się późno.
Dobrego dnia!
ZIELARZ to po włosku ERBORISTA (wym. erborista)





