Rustykalny, z ozdobnymi szybkami, szufladkami i miejscem na przynajmniej część moich kulinarnych książek, które bardzo chciałam mieć pod ręką, bo jak się domyślacie - u mnie są w ciągłym użyciu.

Teraz czekam na zamontowanie biblioteczki, którą również przygarnęłam z największą przyjemnością i już nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zobaczę wszystkie moje książki w należytym porządku.
Mój "Kamienny Dom", nie jest kamienny. To jeszcze nie ten ze snów i przede wszystkim nie mój. Jest stary, ale nie bardzo, może wręcz nowy jak na warunki toskańskie. Jest skromny, raczej biedny, niektórzy życzliwi określili go nawet mianem rudery, ale ich opinią nie zamierzam się przejmować. Tu, w tym momencie nam dobrze. Po pierwsze dlatego, że dom to ludzie, a w naszym chyba to ludzkie ciepło i serce i radość są. A po drugie nawet jeśli wnętrza skromne, to z każdym dniem nabierają charakteru, między innymi dzięki takim starym cudeńkom. To nie pierwszy mebel w moim domu odrestaurowany przez Mario, jest też szafeczka i stary kufer. A czerpiąc inspirację z domu innego znajomego, który jest konserwatorem sztuki, zaczęłam uważniej omiatać wzrokiem mijane śmietniki i tym sposobem wzbogaciłam swoje umeblowanie o małą komódkę, która komuś już była niepotrzebna. Nawet jeśli dom nie jest mój, to jest w nim całe moje serce, moje i tych, którzy są blisko.
RESTAURARE to znaczy ODRESTAUROWAĆ
Przepraszam za opóźnienie. Kłopoty z internetem. Oby chwilowe!
Przepraszam za opóźnienie. Kłopoty z internetem. Oby chwilowe!





