agriturismo

Być jak "Pan" na toskańskich włościach!

piątek, maja 22, 2015



Są takie spotkania, tacy ludzie, że już sama myśl o nich, o wspólnym wypiciu popołudniowej kawy wprowadza w dobry nastrój. Dzisiaj właśnie takowe przede mną i choć na dworze leje bez przerwy, a niebo zmęczone szarością przytłacza, to jednak mam swój moment, który nawet pochmurny dzień rozpromieni. 
Poprzednim razem, kiedy byłam w Palazzo Torriani, też pogoda nie sprzyjała. Wtedy właśnie po raz pierwszy znalazłam się tam w nieco innym charakterze niż zwiedzająca, a dzisiaj wracam i już się doczekać nie mogę. 

Pisząc to uświadomiłam też sobie, własne niedopatrzenie. Przecież ja po poprzedniej wizycie miałam napisać o pewnym starym domu i do dziś tego nie zrobiłam!


Byłam przekonana, że do rodziny Torriani należy w Marradi jedynie palazzo, opisywany tu już wielokrotnie, jeden z najszachetniejszych budynków miasteczka, jednak jak się okazało w posiadaniu rodziny znajduje się też stary kamienny dom, który tak jak palazzo, również oddany jest do dyspozycji gości. 
Zatem jeśli ktoś nie ma ochoty na salony w centrum Marradi, może zatrzymać się w bardzo, bardzo starym, wiejskim, kamiennym domu. 



Dom jest wspaniale usytuowany. Z dużym terenem dookoła, z widokiem na falujące o tej porze łany młodego zboża, z gajem kasztanowym ponad nim, w którym na jesieni, można zaangażować się w kasztanowe szaleństwo, z jednej strony niby odizolowany od miasta, a z drugiej to zaledwie 15 minut spacerem do centrum. O piecach na zewnątrz, o tarasach - chyba nawet nie warto wspominać, bo tutaj to dość oczywiste. Największa zaleta według mnie, bo sama kiedyś w Toskanii spędzałam tylko wakacje, to brak towarzystwa. Oddany jest tu do dyspozycji gości cały dom, ale ten cały dom, to tylko jeden przestronny apartament z dużym salonem, z zabytkowym kominkiem, z trzema sypialniami i obszerną kuchnią. Nie musimy się więc martwić niewygodnym, międzynarodowym sąsiedztwem, które mogłoby zakłócić nam sielską atmosferę. Przez kilka dni, przez tydzień czy dłużej możemy pomieszkać jak toskańskie ziemiaństwo. Budynek liczy sobie tysiąc lat! Został odrestaurowany ze starannością, urządzony z dbałością o szczegoły, nie przypomina w niczym sztucznych perełek turystycznych. Jest autentyczny, swojski i piękny! 
Ponadto bycie gościem u Anny Marii, sprawi, że już na zawsze część serca zostawicie w Marradi. 

MILLE to znaczy TYSIĄC (wym. mille)


Info:
Apartament jest przeznaczony dla 4 osób, ewentualnie 4 + 2 dzieci. 
Cena za dobę 25 euro/osoba
W sezonie zimowym cena wyższa, ze względu na ogrzewanie i drewno do kominka. Obiekt czynny jest cały rok.
Oferta będzie widoczna w zakładce Wakacje w Mugello.