Gardło zawiązało mi się na supeł. Nagle poczułam tak silny przypływ tęsknoty, że aż zrobiło mi się smutno i miałam wrażenie, że z tej tęsknoty boli mnie wszystko, że wszystko we mnie płacze.
Z tęsknoty za wiosennymi wakacjami, za wolnym czasem z chłopcami, za Livorno, za smakiem urlopu, za portem i przede wszystkim za Mikołajem...
Wszystko to w momencie, kiedy Orchestra da Camera Fiorentina zaczęła grać IN MY PLACE... Tak się akurat złożyło, że ten utwór wybrałam kilka miesięcy temu do naszej livorneńskiej rolki i tak już przylgnął do tamtego momentu, że kiedy o nim myślę, w głowie brzmi ta właśnie muzyka.
Orkiestra grała, a ja znów chciałam, żeby był początek kwietnia, znów chciałam siedzieć z chłopcami na plaży w pierwszym wiosennym słońcu, znów chciałam czekać na prom, a potem płynąć i zachwycać się dziką Capraią... Miałam wrażenie, że przez chwilę cała zrobiona byłam z tęsknoty.
Mikołajowi na wakacjach jest oczywiście pięknie, ale szkoda mi było bardzo, że stracił taki wieczór, bo Coldplay to jedna z jego ulubionych grup. Kto by pomyślał, że w tym roku wspaniała florencka orkiestra wybierze taki właśnie repertuar.
O orkiestrze pisałam już w zeszłym roku przy okazji ich pierwszego koncertu w Marradi. Tym razem największą gwiazdą był młody pianista. Tu można poczytać więcej o Orchestra da Camera Fiorentina a tu mój wpis z 2022 roku.

Kto chciałby posłuchać, tu krótkie nagranie z wczoraj:
Niezmiennie zachwyca mnie fakt, że nawet w takim miejscu jak Marradi można cieszyć uszy i oczy spektaklem najwyższych lotów. Cieszę się, że na ten sezon zaplanowano więcej takich wydarzeń - i muzycznych i literackich. Pięknie jest żyć na toskańskiej prowincji, bo z jednej strony żyje się spokojnie, ale z drugiej strony można sobie kulturalnie dogadzać, a to dla mnie jest bardzo ważne.
Dziś dzień pełen lekcji, a po tym wczorajszym koncercie i kilku godzinach snu, kiedy rano zadzwonił budzik, miałam wrażenie, że moje ciało ważyło tonę. Denerwuje mnie to, bo jestem przyzwyczajona do bycia w żelaznej formie. Jakkolwiek to zabrzmi - zmęczenie bywa męczące!
Na koniec jeszcze jeden raz przypomnę się z ostatnim filmem na YouTube. Cały czas próbuję rozgryźć meandry rozpowszechniania treści, więc próbuję jak mogę. Po tym jak statystyki wyświetliły, że ostatni film nie dotarł do nikogo ze subskrybentów, bardzo się zdziwiłam i opadły mi skrzydła. Ja tu chyba czegoś nie rozumiem, więc dziś mam taką - prośbę pytanie. Czy możecie w wolnej chwili napisać dwa słowa (kto subskrybuje) czy dostaliście/ dostajecie powiadomienie o nowych filmach. Będę wdzięczna.
Tymczasem pięknego, czerwcowego dnia!
DWA SŁOWA to po włosku DUE PAROLE
















