Chianti

Sant'Appiano - nieznana perła Chianti

czwartek, marca 17, 2022

Barberino Val d'Elsa - Dom z kamienia blog Katarzyna Nowacka

Było już popołudnie, kiedy dotarliśmy do Barberino w dolinie rzeki Elsa. W samym miasteczku nic tym razem jakoś szczególnie mnie nie urzekło, może poza dwoma krzesłami i okiennicą w gołębim kolorze, czy kilkoma fasadami domów. Ot kolejne toskańskie borgo, miasteczko jakich tutaj wiele. 

Na obrzeżach centrum, w miejskim parku jakieś dziecko świętowało urodziny i tam trzeba przyznać coś się działo, natomiast w zabytkowym centrum życie tliło się tylko turystycznie, ledwo ledwo. Kilkoro turystów celebrowało włoski obiad o zupełnie niewłoskiej porze, tęsknym wzrokiem zerkając co i raz na rozciągające się dookoła pagórki jak z toskańskich pocztówek.  

Obeszliśmy całe centrum dookoła i ruszyliśmy dalej, bo tak naprawdę to nie Barberino było moim głównym celem. 

Dom z Kamienia blog, Nieznana Toskania, Barberino val d'Elsa
Dom z Kamienia blog, Nieznana Toskania, Barberino val d'Elsa
Dom z Kamienia blog, Nieznana Toskania, Barberino val d'Elsa

Gdyby pora była wcześniejsza być może samochód zostawilibyśmy w Barberino i dalej poszli pieszo, urządzając sobie sielski trekking wśród oliwnych gajów, ale o tej porze w życiu nie zdążylibyśmy pokonać pięć kilometrów w jedną i potem pięć w drugą stronę przed zapadnięciem zmroku. 

Jednym z głównych celów niedzielnej wyprawy była bowiem stojąca na uboczu niedaleko Barberino stara romańska pieve z pewnym ciekawym, jakże zagadkowym detalem, znajdującym się przed fasadą.

Dom z Kamienia blog, Nieznana Toskania, Barberino val d'Elsa

"Och! Znów niezwykły dziedziniec!" - zachwyciłam się w duchu. Miękkie światło rozlewało się po kamiennych murach, a na scenę niczym prawdziwi aktorzy, wkroczyły cienie. Złota godzina to wyjątkowy moment na zdjęcia. Było tak ciepło, tak przytulnie, tak swojsko i jednocześnie nieco tajemniczo. 

Niektórzy twierdzą, że pieve Sant'Appiano to najstarsza czy też jedna z najstarszych świątyń w Chianti. Nie wiem czy tak jest w istocie, ale Sant'Appiano jest na pewno jedną z bardziej malowniczych spośród tych, które sama odwiedziłam. 

Dom z Kamienia blog, Nieznana Toskania, Barberino val d'Elsa

Kościół liczy sobie tak naprawdę ponad tysiąc lat i jego historia wiąże się ze sławnym florenckim rodem Gherardini, z którego pochodziła potem Lisa Gherardini znana wszystkim jako Gioconda.
Jego wnętrze ozdobione jest malowidłami artystów z pracowni Ghirlandaia - wśród dzieł męczeństwo świętego Sebastiana. W prawej nawie tuż przy wyjściu na dziedziniec znajduje się idealnie zachowana płyta nagrobna Gherarduccio Gherardini, który zmarł w 1331 roku.

Dziedziniec przylegający do świątyni powstał w XIII wieku i jest kwintesencją toskańskiej prostoty. 

Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka

Najbardziej zagadkowe w całym miejscu są jednak kolumny znajdujące się przed fasadą kościoła. Jest to pamiątka po istniejącym w tym miejscu w IV wieku baptysterium. Dziś zachowały się tylko te kolumny z dobrze jeszcze widocznymi symbolami. Baptysterium runęło w 1800 roku. Był to jeden z nielicznych kościołów w tej części Toskanii, który mógł poszczycić się niezależnym, osobnym baptysterium.  

Dom z Kamienia blog, Nieznana Toskania, Barberino val d'Elsa
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka
Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka

Słońce i cienie i mury złotem malowane i bursztynowe odcienie niektórych roślin o tej złotej godzinie i znów wąż ogrodowy i znów cisza i spokój i gaj oliwny i zabytkowy karawan w wejściu i morze szafirków i kwitnący rozmaryn... 

Dom z Kamienia Sant'Appiano, nieznana Toskania Katarzyna Nowacka

Miało być dziś jeszcze kilka mniej popularnych refleksji, ale czas na pisanie już dawno się skończył, znów wzięłam godzinę na kredyt, żeby skończyć tę opowieść. 
Może zatem niepopularności zostaną na inny raz, a dziś tylko powiem miłego dnia i poproszę o łagodny wyrok - ale też o szczerą jak na świętej spowiedzi opinię. Wiem, że właśnie do niektórych trafiła dziś Nieznane Toskania i Romania. Miłej lektury i teraz i na potem. 
Jeszcze raz pięknego dnia!

Chianti

Ślub tęczą malowany

środa, maja 16, 2018

ślub we Włoszech

O tym, że to będzie piękny ślub wiedziałam już dzień wcześniej, kiedy wysłałam do Pana Młodego wiadomość potwierdzającą kiepskie prognozy pogody, a w odpowiedzi przeczytałam: "Najważniejsi są ludzie." 
Kiedy człowiek wychodzi z takiego założenia, nie straszny deszcz i burza. I właśnie dlatego to było niezwykłe wydarzenie, pełne ciepła i dobrej energii. Mogłoby stać się ilustracją do tego, co wypisane zostało na drewnianej dekoracji: La vita è bella.   

starym fiatem 500 do ślubu

Od rana niebo na przemian zasnuwało się nie skąpiąc deszczu, a zaraz potem malowało pagórki Chianti majowym słońcem. I tak w kółko i tak do wieczora. Ostatni deszcz spadł zaraz po tym jak Mario wysunął z pieca piątą pizzę. Po nim wypogodziło się na dobre i nad winnicami rozciągnęła się tęcza zupełnie jak w bajkach, jak dobra wróżba dla Państwa Młodych.


Myślę, że Radda też ten ślub zapamięta, bo pewnie nikt przedtem i wątpię, by ktoś potem śpiewał przed gminą ludowe pieśni... "Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody..." zmieszało się z biciem zegara na godzinę piętnastą, odbiło się od kamiennych murów i poszybowało w górę z łopotem gołębi. 

ślub we Włoszech
ślub we Włoszech
ślub we Włoszech
ślub w Toskanii

Wzruszam się na samo wspomnienie i myślę sobie, że to piękna rzecz móc uczestniczyć w takich chwilach, móc pomagać w realizacji marzeń. 
Drodzy Państwo Młodzi jeszcze raz życzymy Wam cudownego, wspólnego życia i wielu pięknych wzruszeń. 

Niebo składa Państwu Młodym życzenia


Castellina ich Chianti

Niepopularne refleksje o toskańskim wojażowaniu

wtorek, maja 01, 2018

Życie Polaków w Italii

Cały poniedziałek spędziliśmy pod Sieną i w Chianti. Tam to właśnie zagnały mnie sprawy "pracowe". Ponieważ dzień był wolny od szkoły, skorzystaliśmy z okazji i na toskańskie wojażowanie pojechaliśmy wszyscy. To była najdłuższa jak do tej pory wyprawa rangera... 

winnice Toskanii, serce Chianti

Chianti jak Chianti, jak cała Toskania! Nie sposób nie zachwycić się falującym krajobrazem, niekończącym się morzem winnic, gajami oliwnymi, szpalerami cyprysów i kamiennymi domostwami, które śnią mi się po nocach. Trudno na to wszystko pozostać obojętnym. Jednak ja w wojażowaniu szukam czegoś więcej... 
Może dlatego, że już to wszystko widziałam wiele razy? 
Choć z drugiej strony jak sobie przypomnę nasze pierwsze wakacje toskańskie i pierwszą wyprawę z Marradi do Chianti, to przecież moje wrażenia już wtedy były dokładnie takie same jak teraz.

krajobraz Chianti

Aby odwiedzane miejsce było dla mnie interesujące, muszą być ludzie, miejscowi, starsi panowie rozmawiający w dialekcie, którzy przysiadają w barze nad kieliszkiem grappy i grają w karty godzinami, musi być staruszka siedząca w oknie, która spojrzeniem ogarnia cały plac i życie na nim, muszą być włoskie dzieci wyciągające ręce do okienka gelaterii, muszą być plotki wymieniane szeptem pod sklepem macellaio ... Szukam w odwiedzanych miejscach prawdziwego życia, a tego niestety w tych turystycznych perełkach coraz bardziej brakuje. Ot konsekwencje turystycznego bumu...

Wiosna w Chianti

Przejechaliśmy jednym z najbardziej turystycznych toskańskich szlaków. Mijaliśmy więcej samochodów na zagranicznych rejestracjach - głównie polskich - niż włoskich. Zatrzymaliśmy się tu i tam, bo aparat kocha takie widoki, zwłaszcza teraz, kiedy już wszystko obudziło się do życia, kiedy świat pokolorował się zielenią i ciepłą czerwienią maków. 
Zjedliśmy piknik w oliwnym gaju, ale wcześniej postanowiliśmy przystanąć na chwilę w mijanej po drodze Castellina in Chianti. Maleńkie kamienne miasteczko tak jak Radda, jak Greve, jak wiele innych podobnych.

okolice Greve in Chianti
i papaveri in Toscana

Wszystko wskazuje na to, że na miejscu obecnej Castellina in Chianti dawno temu znajdowała się duża osada Etrusków. W okolicy znaleźć można sporo pamiątek po tamtej epoce. Historia średniowieczna miasteczka jest jeszcze bardziej bogata. W 1400 postanowiono ufortyfikować miasteczko i w celu oszacowania prac wysłano podobno do Castelliny samego Brunelleschiego. 
Miasteczko można obejść tak naprawdę w 15 minut. Jest muzeum archeologiczne i rocca i cantina i stare kościoły i wąskie uliczki i plac ...

turyści w Castellina in Chianti
Castellina in Chianti, Toskania

Plac... Plac jest dla turystów. Takie miejsca przywodzą mi na myśl skanseny. Miłe dla oka, choć akurat Castellina niczym szczególnym się nie wyróżnia, do zwiedzenia, do zobaczenia i tyle.

miasteczka Toskanii
wiosna w Toskanii, okolice Greve in Chianti

 Casa dolce casa - powiedzieli chłopcy kiedy dotarliśmy do Biforco. Miło się wraca w nasze strony. Nie ma tu takich widoków, nie ma winnic i gajów, ale jest to autentyczne życie, które pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia i którego po latach staliśmy się częścią.  

Blogerka w Italii



SZACOWAĆ to po włosku STIMARE (wym. stimare)