sobota, 25 maja 2013

Kilka dni temu, wyłapane na gorąco: 

Wraca Tomuś ze szkoły, rozsiada się przy stole, ja akurat pochłonięta jestem moim pisaniem, bo wena naszła mnie z zaskoczenia i korzystam nim mnie opuści. Dziecię me jednak niewzruszone wysiłkiem twórczym matki, rozpoczyna swą paplaninę. Zerkam więc to na niego, to na komputer, by jakiś kontakt wzrokowy z nim złapać, ale z tego co mówi dociera do mnie co drugie słowo. 
- I ta gumka ....
- mhm
- napisałem ....
- mhm
- to się sprawdzi...
- mhm
- już we wrześniu zamieszkamy w Toskanii...
- mhm 
........
- coooo? - nagle budzę się z mojego pisarskiego letargu - co ty powiedziałeś? - Przepraszam miałam zajęte myśli! Opowiedz jeszcze raz od początku! 
- Mówiłem, że dziś w szkole napisałem sobie na gumce TAK i NIE i rzucałem nią jak kostką. Wróżyłem sobie czy we wrześniu zamieszkamy już we Włoszech i wyszło mi, że tak!!!  - opowiada cały rozentuzjazmowany. - Widzisz mamusiu, mówię ci, że trzeba wierzyć!
- No jak już nawet twoja gumka to mówi, to nie może być inaczej - śmieję się, a raczej uśmiecham do niego i do siebie samej, bo optymizm dzieci w tej kwestii jest rozbrajający i jak nic innego, dodaje mi skrzydeł.
Po chwili pytam jeszcze: 
- Słuchaj, a ty się tak na lekcji bawiłeś?
- nie no mamusiu!!! Na przerwieeee!!!

Tomuś w swoim świecie

Och jakby to było pięknie jakby gumka miała rację...

INDOVINO - to po włosku JASNOWIDZ, WRÓŻBITA

1 komentarz:

  1. Myślę,że będzie :-) Zwłaszcza, że tego bardzo pragniecie. A wiadomo nie od dziś, że pozytywnymi myślami przyciaga się do siebie wszystko co dobre:-)A gdzieś tam... czeka na Was wymarzony kamienny dom. Tylko na Was. Zaciskam kciuki nie przerwanie.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj