środa, 8 sierpnia 2018

Magia na zamku w Gradarze


Smoki, elfy, syreny, wróżki i czarodzieje, Alicja i Kapelusznik, małe teatrzyki, labirynt i niezliczona ilość straganów. Oto Gradara w czasie swojej festy "Magiczny Zamek". Od 5 do 8 sierpnia to małe miasteczko w Marche, o którym pisałam dawno temu zamienia się w krainę z baśni. Ulicami spacerują dziwne stwory, w zaułkach odbywają się spektakle, dzieci próbują znaleźć wyjście z labiryntu, jedzą smażone "patagiro", szturmują sklepy ze średniowiecznymi "duperelami" i wystawiają buzie charakteryzatorkom, by upodobnić się do magicznych postaci. To głównie dla nich adresowana jest festa, choć i moi chłopcy, choć już raczej starsi, znaleźli coś dla siebie. 
- Nie nudzicie się? - zapytałam pełna obaw.
- Coś ty! - odpowiedzieli chórem. Zgodnie przyznaliśmy, że najpiękniejsze były smoki na szczudłach, Tomek chwalił teatrzyk cieni, a Mikołaj jak to Mikołaj... korzystał z obecności młodszego towarzystwa i ganiał od jednego sklepu do drugiego. 


Jeśli będziecie w okolicy wybrzeża adriatyckiego zmęczeni atmosferą kurortów, jeszcze dziś macie szansę w ten magiczny świat się zanurzyć. 
Oczywiście największe atrakcje zaczynają się wraz zapadaniem zmroku, ale też wtedy miejsca parkingowego próżno już szukać. Najlepiej więc zawitać do Gradary wcześniej, bo i samo miasteczko jest spektaklem samym w sobie. Zamek, mury, spacer zakochanych, widok na morze w oddali, bugenwilla, ciasne uliczki cegłą malowane, wieże i dawne historie, które wypełniają zamkowe komnaty...   

Ogromne podziękowania dla M i B oraz dzieciaków za zaproszenie i wspólny "magiczny" wieczór, za wyrwanie nas choć na chwilę poza marradyjskie podwórko! Wielkie GRAZIE!!!



2 komentarze:

  1. O matko jak cudnie :D. Podziwiam pomysł, chęci i przede wszystkim tak perfekcyjne przygotowanie festy- przy oglądaniu zdjęć aż mi ciarki przeszły :). Wyobrażam sobie jakie to wrażenie być tam i widzieć wszystko na miejscu- wrażenia na pewno niezapomniane. Pozdrawiam, Karolina

    OdpowiedzUsuń

Drukuj