sobota, 28 października 2017

Światło, cisza, czarowanie



Przed nami ostatni październikowy weekend i ostatnia w tym roku sagra delle castagne. Powoli w kasztanowych gajach zapada cisza. Nie znaczy to jednak, że miasteczko przyśnie na długie miesiące. Okazuje się, że następna festa już w środę, a potem od przyszłej niedzieli ruszą imprezy w Brisighelli, a potem jeszcze mercatini w Marradi i tak dalej…i tak do wiosny…


Tymczasem zrobiło się kolorowo od chryzantem, wrzosów i cyklamenów. Kasztany opadły, ale na gęstych pnączach wciąż dyndają kiwi, na drzewach dojrzewają nespole i kaki. Lipy w niektórych miejscach straciły liście, ale mimo to od kolorów nadal kręci się w głowie. Mgliste ranki, klimatycznie nostalgiczne przechodzą w jaskrawo słoneczne południa, by te potem stały się przydymionymi popołudniami, wieczorami słodkimi od pieczonych kasztanów.
Szkoda tylko, że dnia od jutra wyraźnie ubędzie… Światło jest mi tak samo niezbędne do szczęścia jak zieleń. Gdy zaczyna ich brakować, śmielej zakradają się smutki. 
Na szczęście i na nie jest lekarstwo… Kiedy w drzwiach wieczorową porą zjawia się Contessa z butelką prosecco zaraz robi się jaśniej albo kiedy rano wita mnie artykuł pełen ciepłych słów uśmiech znów gości na twarzy.


Uciekam teraz, bo Goście już na ostatnich kilometrach, a ja jeszcze w porannych powijakach. Życzę Wam dobrego weekendu i zostawiam z wiadomością od mojej przyjaciółki. Przyłączam się do jej pomysłu i Was zapraszam do zabawy.

Miesiąc temu ruszył międzyblogowy projekt "czarowanie przez czytanie" - co miesiąc czytamy jedną książkę, a potem czekamy co wyobraźnia podsunie i to opisujemy.
Co miesiąc dzielimy się opowieściami dokąd doszłyśmy. Projekt wyszedł już poza blogi, bo dołączają się też szkoły i osoby nieblogujące, słowem - miłośnicy czytania.
Jeśli ktoś chciałby do nas dołączyć, to serdecznie zapraszam!
Tu są zasady: http://czytoczary.pl/czarowanie-czytaniem/
A tu efekt prac wrześniowych: http://czytoczary.pl/czarowanie-przez-czytanie-wrzesen/



CZYTAĆ to po włosku LEGGERE (wym. ledżdżere)

1 komentarz:

Drukuj