piątek, 8 września 2017

Jak Bolek i Lolek i dwa słowa o czułości


Człowiek nie powinien wstydzić się czułości i nie ważne czy jest dzieckiem, starcem czy dojrzewającym nastolatkiem… Jakież byłoby życie bez czułości??? Co najmniej nijakie. Zawsze podkreślam, że daleko mi do idealnej matki … Naprawdę daleko i nie jest to kokieteria, ale jedno muszę sobie przyznać. Wyrosło mi w domu dwóch chłopaków, którzy mimo początków wchodzenia w trudny wiek, nic a nic czułości się nie wstydzą, nie mają problemów z jej okazywaniem ani wobec siebie samych, ani wobec mnie, ani wobec najbliższych. Każdy moment, każde miejsce są na to odpowiednie. Patrzę na nich dziś, takich dużych i cieszę się, że w pewnych kwestiach nic się nie zmieniło


- Buongiorno amore mio… Jeszcze tylko tydzień wakacji. Cieszysz się, że wracasz do szkoły? - pytam nieco prowokacyjnie.
- Cieszę - odpowiada ku mojemu zaskoczeniu Mikołaj. 
- Naprawdę?
- Tak! Już zaczynam scuola media i niedługo pójdę do liceum!
- Ty się tak nie spiesz, czas i tak mija za szybko bez poganiania go. 
- I będę razem z Tomkiem!
- Szczęśliwy jesteś, że będziesz miał brata na tym samym korytarzu, prawda?
- Bardzo!

Tomek cieszy się jeszcze bardziej. Po dwóch latach "rozłąki" chłopcy znów się spotkają. Niby tylko na rok, ale jeśli obydwaj wytrwają w postanowieniu i wyborze tego samego liceum, po następnych dwóch latach spotkają się ponownie. 
Są dla siebie siłą i oparciem, nawzajem uczą się doceniać w sobie to, co wyjątkowe - Mikołaj w Tomku szeroko pojęte artystyczne zdolności, Tomek w Mikołaju zwariowane poczucie humoru i muzyczny dryg. 
Czasem patrzę na nich i wzruszam się jeszcze bardziej, niż wtedy jak byli mali. Cieszę się, że dorośli i wciąż są tak bardzo ze sobą związani. Są jak Bolek i Lolek, jak Pixie i Dixie, jak Chip i Dale. Chciałabym, żeby ta więź przetrwała też w dorosłym życiu…

Przed nami ostatni tydzień wakacji i ostatnie dwa tygodnie lata 2017 ... 

CZUŁOŚĆ to po włosku TENEREZZA  (wym. tenerecca)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj