sobota, 1 października 2016

Wrzesień schodzi ze sceny



Pierwsze liście opadły z buków, zeschły się i skuliły w sobie, ich muzyka, ich jednostajne szuu... szuu… kiedy stawiam stopy na miękkim dywanie ścielącym szlak jest takie kojące. 
Bukowe "szuu" i dzwonki krów, nic więcej ciszy Apeninów nie zakłóca, nawet wiatr, nawet świergot ptaków, wszystko ucichło i niemym zamyśleniem żegna tegoroczny wrzesień. Jakiż to był piękny miesiąc...


Poranna rosa obudziła do życia cyklameny. Póki świat jeszcze nie pozbył się zieleni, póki kolorów w krajobrazie dostatek, moja nostalgia, tęsknota za wiosną i latem śpią sobie bezpiecznie w zakamarkach duszy. Dzielnie się przed nią bronię, bo jesień toskańska zachwyca na każdym kroku. 


I mimo upływu lat wciąż patrzę na Marradi, na Biforco, na wzgórza dookoła oczami zakochanej dziewczyny. Nic się nie zmienia. Wciąż, tak jak kiedyś staję na przełęczy i zachwycam się nieskończonością szczytów apenińskich, a łzy napływają mi do oczu. Przede mną bajkowy świat. Żadnych fabryk, słupów, autostrad, ludzi, domów czy samochodów. Nic tej natury tu nie zakłóca. Mój cudowny toskański świat. 
Znów życie zwolniło, a ja mam czas, żeby tym światem się cieszyć do woli.


A tymczasem niepostrzeżenie zawładnął kalendarzem … październik. Buongiorno OTTOBRE!  

PRZEDE MNĄ to po włosku DAVANTI A ME (wym. dawanti a me)

3 komentarze:

  1. Pięknie napisane. Wyczuwa się spokój, ciszę i wolniejszy rytm. Ale chyba tego potrzebowałaś po intensywnym okresie letnich zajęć. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ten film Maria o październiku. Miło mi się zrobiło, bo to miesiąc moich urodzin. Mam pytanie, kto śpiewa tę ładną piosenkę? Pozdrawiam jesiennie. Ania z Warszawy

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj nad Stretto tez piekny jesienny dzien, cieple scirocco zawiewa z Afryki, na plazy sa jeszcze milosnicy morza, mozna sie opalac i kapac w morzu w swietym spokoju.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj