niedziela, 20 marca 2016

Na wybiegu


W miniony wieczór marradyjski teatr zamienił się w małą stolicę mody. Zamiast sceny ustawiono wybieg, przygotowano miejsca dla widowni niemal jak na pokazach wielkich kreatorów. Ważnym akcentem całej imprezy był dzień ojca, który w Italii przypada właśnie 19 marca. 
W części dziecięcej pokazu mieli wystąpić również moi chłopcy, jednak z braku towarzystwa bliskich znajomych zdecydowanie odmówili udziału w pokazie. Ja natomiast, tak jak już pisałam, zostałam poproszona o zrobienie fotoreportażu. 
Przyznam po cichu, że po całym dniu, kiedy już na koncie miałam jedną sesję - dla odmiany sportową - nie byłam bardzo rozentuzjazmowana myślą o kolejnych godzinach stania z aparatem, ale już po pierwszej minucie przemowy prowadzących, wiedziałam, że będzie wspaniale!
I było! Impreza trwała prawie do północy. W pokazie wystąpiły maluchy na rękach swoich ojców, dzieci starsze, nastolatki i dorośli. Prezentowanie mody przerywane było akcentami artystycznymi i przezabawnymi komentarzami konferansjerów. 
Nic więcej nie napiszę, bo znów musiałabym piać z zachwytu jak kogut o poranku. Po cichutku tylko powiem - Marradi jest niezwykłe... Wierzcie mi! Naprawdę niezwykłe! I jeszcze tylu ładnych ludzi tu mieszka!  :)

Podziękowania
Przekazanie modowej działalności młodszemu pokoleniu

Dziś dla odmiany będę zów fotoreporterem, ale w zupełnie innych okolicznościach i kompletnie innej bajce. Dobrej niedzieli!

POKAZ MODY to po włosku SFILATA DI MODA


1 komentarz:

  1. Cześć Kasiu! Jestem na prawdę pod wielkim wrażeniem- Włosi potrafią w każdym miejscu zorganizować każdą imprezę, ściągnąć tłumy i dobrze się bawić, nawet w takim małym miasteczku jak Marradi! :) i jeszcze ci tatusiowie z dzieciakami na rękach..;) a modelki i modele sami przygotowywali kreacje na wybieg? :)
    Pozdrawiam ciepło!
    Asia.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj