środa, 9 września 2015

Na chwilę przed odlotem

Zapraszam Was dziś dopiero do wieczornej lektury. Mam nadzieję, że do tego czasu dotrę już do Marradi i zamelduję się z domu. Tymczasem znów żegnam się z Polską na trochę ... 
Dziękuję mojej Rodzinie i Znajomym za wspaniały i niezapomniany czas. Z imienia nikogo wymieniać nie będę, żeby ktoś inny nie poczuł się pominięty, ale jednak szczególnie podziękować muszę pewnym osobom. Mamie za to, że zniosła tygodniowy chaos. S, P, A, T, J, J, I, H za gościnę, serdeczność i zastawione stoły. M i M za podarki, wysłuchanie i pogadanie. E za pracowego kopa i nowe pomysły. Ponadto każdemu, kto przy weselnym stole dotrzymał towarzystwa, kto za nami tęsknił, kto dobrym słowem pożegnał. A na koniec Mojemu Bratu i Bratowej jeszcze raz życzę szczęścia we wspólnym życiu... I to chyba tyle na teraz. A presto!


8 komentarzy:

  1. Wysokich lotow. Orkiestra i czerwony dywan juz czekaja w Bolonii :) No i do zobaczenia wreszcie.
    Nicko

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie Mata Hari, w tak kilku pięknych słowach zawrzeć wszystko ... !!! :):):) Mam nadzieję, że Ktoś Ci napisał na drzwiach pianką do golenia. "Finalmente. Benvenuto a casa" !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kawa wystygła... :( Hanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PIszę tu, bo pod innym postem (pocztąek szkoły) niechcący usunęłam Twój komentarz!! Przepraszam! Tak to jest jak się czasem moderuje z telefonu! Jeśli będzie Ci się chciało jeszcze raz napisać, to dziękuję i i przepraszam!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Miało byc :) zamiast tych znaków

      Usuń
  5. Jestem pod wrażeniem odwagi całego przedsięwzięcia. Powodzenia dalej.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Krótki ale jakże pracowity pobyt :) Kawka naprawdę dobrze zrobiła :) A teraz czad do pracy ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj