piątek, 10 lipca 2015

O gęsiach, przyziemnościach i przyjemnościach



Dzieci ojca Fili urosły. Odnosząc to do gęsiego wieku, będą pewnie już nastolatkami. Okazuje się, że nasz gąsior ma bardzo silne geny, dzieciaki od matki wzięły tylko odrobinę. Kiedy były puchatymi pisklakami i pływały sznurkiem za rodzicami, trudno było odgadnąć jakie będą miały umaszczenie - matka szara, ojciec biały, a one były takie jakieś nijakie ... brzydkie kaczątka. 
A teraz okazuje się, że białasy z nich jak ojciec, a po matce zostały tylko szare muśnięcia na skrzydłach i ogonie. Sam Fili skończył 3 lata, nie wiem czy to dużo. Ile lat żyją gęsi?



A teraz o przyziemnościach. 
Znów proszę o cierpliwość, jeśli jeszcze komuś nie odpisałam na maila. Tak bardzo brakuje mi na wszystko czasu! W takich momentach wyrzuty sumienia zżerają mnie od środka, kiedy nie jestem na bieżąco tak, jak bym chciała. Zdjęcia, artykuły, lekcje i inne ponadprogramowe zajęcia wypełniają mi czas maksymalnie. Robię sto rzeczy na raz, wspomagając się notatkami, by o niczym nie zapomnieć. Notatki mam porozkładane wszędzie, gdzie się da. Piszę kilka artykułów na raz. Co i rusz przygotowują dla kogoś zdjęcia. I już nawet nie wspominam w tym wszystkim o domowych obowiązkach, staram się nie widzieć kurzu i góry prasowania. Te akurat nie uciekną, niestety!:)

W tym całym bałaganie muszą się odnaleźć moi goście! I tu hymn pochwalny powinnam wygłosić, bo zamiast to ja spełniać ich zachcianki, to oni pewnie nieświadomie spełniają moje najprzyziemniejsze marzenia. Otóż od dawna marzyłam, by usiąść do nakrytego stołu, palcem przy kolacji nie kiwnąć, najeść się, wypić kawę, a potem wstać i się niczym nie przejmować. Tak, tak, wyobraźcie sobie, że wśród kamiennych domów i Sycylii, są też całkiem banalne marzenia. I takie momenty podarowali im goście! Taki gość to skarb;)
Ale dziś mam zamiar pracować tylko do przedpołudnia, a potem i sobie i gościom podarować miły dzień. Będziemy zwiedzać toskańskie miasteczka, a wieczorem pić przednie trunki na feście wina w Palazzuolo u naszego przyjaciela Francesco! 
Wam również mówię - Buona giornata! 


A tu jeszcze raz link, gdyby komuś umknęło:
  https://wakacjewtoskanii.pl/aktualnosci/gotowanie-w-toskanii-12-19-wrzesien-2015/

PREOCCUPARSI to znaczy PRZEJMOWAĆ SIĘ (wym.preokkuparsi)

8 komentarzy:

  1. Dzięki za piękny wpis blogowy! Smaczności wśród gości są bezcenne. Szalejcie dziś pozytywnie.
    Pozdrawiam Asia op.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciao. Apropos wieku gęsiego to wszystko zależy od kilku czynników, i tak te chowane w domu wiadomo góra rok bo pyszne są (najlepsza gęsina jest na Marcina) smalec gęsi ma walory lecznicze, tatar z gęsich piersi na surowo jest mmmmm,, ok a te żyjące dziko to nawet do 30 lat zależy też od lisa ;) warunków pogodowych itd. itp. :) Pozdrawiam ciepło bo u nas zimno. Zapakuj Kasiu trochę słońca w balon i niech Twój piłkarz kopnie w stronę Słupska. Baci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha:) Ubawiłeś mnie do łez:)) A gorąc wysyłamy!!

      Usuń
  3. Gąski wdzięczne zwierzynki :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Kasiu!

    Jestem tu nowy,ale już wiem, że pozostanę na dłużej.
    Zaczałem czytać bloga wczoraj o 22,35 a skończyłem dziś o 2,45.... :)

    W Toskanii jestem zakochana, a jak! Byłem tam 2 lata temu za pierwsze poważnie odłożone pieniądze w pracy w szkole.
    Mieszkałem w Certaldo. Znasz, byłas? Polecam, szczegółnie zwiedzić Certaldo Storico, chyba nie jest aż tak daleko od Ciebie.

    Nie przestawaj pisać!

    Pozdrawiam
    Szymek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Certaldo Alto owszem jest ladne, choc mnie nie urzeklo. Jezeli jeszcze kiedys zawitasz w te strony polecam wybrac sie do Montaione oraz Gambasi Terme. Piekne miasteczka :) Pozdrawiam Paulina

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję i witam Cię serdecznie w Kamiennym Domu:)

      Usuń
  5. Gąski, gąski do domu :)
    A tacy goście to skarb :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj