wtorek, 2 czerwca 2015

Zatrzymać ginetstrowy czas...


- Patrz! Patrz mamusiu! 
- Co takiego?
- No popatrz!!! Tam! - Mikołaj wyciąga rękę w kierunku wzgórz, które nieśmiało zaczynają pokrywać  się żółtym dywanem. 
- Ginestre ...
Jeszcze nie w pełnym rozkwicie, ale już się zaczyna... Czy w innych częściach Italii też ich tyle? Czy to urok Mugello? 
Lato osłodziło powietrze zapachem toskańskich kwiatów. Ja wiem, że ginestre są i w Polsce, że po polsku inaczej się nazywają, ale znów powtórzę, że ja poznałam je tutaj, tylko tu je widziałam i już zawsze te żółte krzaki będą dla mnie synonimem włoskiego czerwca, a ich zapach razem ze słodyczą lip, będą przywodzić na myśl toskańskie wakacje. 
- Już mi żal ...
- Czego?
- Tego, że tak krótki to czas, że zaraz minie najpiękniejszy okres w roku. 
- Nie lubisz lata? - pyta Tomek zdziwiony.
- Uwielbiam, dla mnie lato mogłoby trwać przez cały rok. Ale najbardziej lubię ten okres teraz, czas oczekiwania na wakacje, kiedy zboże jeszcze nie skoszone, kiedy dni są najdłuższe w roku, kiedy wszystko co najlepsze przed nami. Gdyby można choć było zapach ginestre zabutelkować jak wino...


Pojechaliśmy w stronę Brisighelli nacieszyć się kwiatami, tam wszystko rozkwita szybciej, tam jest dużo cieplej, bo niżej. Marradi na ginestrową pełnię jeszcze musi poczekać, ale że zapowiadają na najbliższy tydzień prawdziwe upały, więc eksplozja zapachu to tylko kwestia dni.


Dziś w Italii święto republiki, ostatni dzień długiego weekendu. Jeszcze niepełne cztery dni lekcji, reszta to wycieczki i pikniki. Dziś też ostatnie w tym sezonie starcie na boisku. Zamyka się torneo piłkarskie 2015. Cały dzien na Campo Sportivo w Marradi. Trzymajcie kciuki za Mikołaja i za mnie, żebym znów dobrze się spisała w roli nadwornego fotografa klubu sportowego!  

INIZIO to po włosku POCZĄTEK (wym. inicjo)

8 komentarzy:

  1. Witaj Kasiu-u nas w Polsce tez kwitną teraz ginestre i tez nie wiem jak się po polsku nazywają ! Rozumiem Twoje myśli,ja też mam świadomość ,że ten najpiękniejszy czas powoli mija,oczywiście jeszcze lato przed nami ale masz rację,jakoś mi żal......
    W moim mieście dziś upał od rana i taki słoneczny ma być czerwiec.Nareszcie, bo chłodu mamy już dosyć !
    Piękne zdjęcia Kasiu,malownicze pejzaże jak spod pędzla malarza......nie można przestać się zachwycac Toskanią !!!
    Ciesz się tym wszystkim co Cię otacza,łap chwile szczęścia pełnymi garściami bo lato szybko mija, jak wszystko zresztą to, co w życiu piękne......
    Pozdrawiam Cię i ściskam serdecznie-Lucyna S z Wodzisławia Śl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ginestre to po polsku SZCZODRZENIEC !!!

      Usuń
  2. Witam, Pani Kasiu w Polsce te krzewy nazywają się = żarnowiec miotlasty - cyisus scoparius =, dzięki za jak zwykle piękne zdjęcia i pozdrawiam, Hana

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę,że jest to żarnowiec.Rośnie w Polsce równeiż dość obficie.To krzew o niezwykłym pokroju.Piszą o nim:"Żarnowiec miotlasty (Cytisus scoparius).Pokrojem przypomina ustawioną na sztorc zieloną miotłę"
    Miłego dnia ,Pani Kasiu,dla całej Rodziny :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu czasem mam ochotę napisać komentarz ale nie umiem bo prostymi słowami nie da się opisać tych widoków, zapachów to wszystko jest bajeczne a twoje zdjęcia cudownie to przedstawiają

    Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żarnowiec jest też bordowo-czerwony, też piękny, miałam taki w ogrodzie. W tym tygodniu we Wrocławiu zapowiadane są temperatury nawet do 32 st, może przebijemy choć raz Toskanię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żarnowiec jest też bordowo-czerwony, też piękny, miałam taki w ogrodzie. W tym tygodniu we Wrocławiu zapowiadane są temperatury nawet do 32 st, może przebijemy choć raz Toskanię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak właśnie- żarnowiec. Szczodrzeniec jest nazwą używaną dla odmian ozdobnych, przystosowanych do ogrodów

    OdpowiedzUsuń

Drukuj