niedziela, 18 stycznia 2015

Kiedy wiosna zaczyna się w styczniu ...



Jak się domyślacie, nie mam jeszcze internetu. 

Miałam dziś zamiar opowiedzieć Wam o kościołach Marradi. Postanowiłam zacząć od najstarszej badii, przekonana, że ta w niedzielę na pewno będzie otwarta i pozwoli mi sfotografować swoje średniowieczne wnętrza. Niestety ... wszystko było zamknięte na głucho, ale że pogoda zapraszała na spacer, porzuciłam myśl o zwiedzaniu kościołów i ruszyliśmy dalej ... ot tak, przed siebie. Ścieżką, która zaczynała się pod stopami. 
Polarne powietrze zepchnęło w dół przyjemne ciepło scircco, jednak ku wielkiemu zaskoczeniu okazało się, że wiosna już przyczaiła się w kasztanowych gajach i nieśmiało mruga prymulkami i stokrotkami. Nowe formy życia wychylają się odważnie spod suchych traw, dając nadzieję, na szybki koniec zimy. I może jeszcze zima zagra nam na nosie, móże pośnieży i przymrozi, jednak po takich widokach jest mi zdecydowanie raźniej! 

Znów zabieram Was na niedzielny spacer przez kasztanowe gaje, ścieżkami z widokiem na badię, castello i wzgórza Mugello. 

wzgórza, wśród których ukryte jest Marradi
Samotne ścieżki
Badia
Odważna dzika prymulka, nie jedyna!
Wieża badii wśród kasztanowych konarów
Styczniowe wiosny uwolnienie
Zdobycze Mikołaja
Dzieła sztuki przypadkiem
W poszukiwaniu salamandry
Przesada! Nie uwierzyłby sam święty Józef!
A gdzie poszliśmy potem .... o tym jutro!

ESSERE IN ANTICIPO - to znaczy BYĆ PRZED CZASEM (wym.essere in anticipo)

2 komentarze:

  1. Ostatnie zdjęcie zachęca do wędrówki :) Sama pomaszerowałabym tą dróżką :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj