środa, 7 stycznia 2015

Do domu Giotto





Jestem Wam winna zaległą opowieść, o tym gdzie nas poniosło w ciepłą, styczniową sobotę. 

Vespignano to maleńka miejscowość znajdująca się około 40 kilometrów od Marradi, w gminie Vicchio. To tam urodził się niezwykły włoski artysta, którego imię większość kojarzy głównie z Campanile we Florencji - Giotto. Średniowieczny malarz i architekt przejawiał ogromny talent już od najmłodszych lat. Inspirację czerpał z otaczającego go świata. Legenda głosi, że Cimabue spotkał małego Giotto rysującego owieczki i zaprosił do swojej pracowni. Podobno pod jego okiem przyszły malarz doskonalił swój talent. Jego malowidła można obecnie podziwiać w wielu kościołach Italii.  


W domu Giotto urządzono muzeum. Niewiele zachowało się oryginalnych fragmentów, bowiem budynek dawno temu został zniszczony w wyniku trzęsienia ziemi. Przeszliśmy przez wszystkie pokoje oglądając wystawę obrazów osób, które przyjeżdżają tam na kursy malarstwa, reprodukcje dzieł samego artysty. A na koniec obejrzeliśmy 25 - minutową projekcję o życiu Giotto i jego malowidłach. Nim ruszyliśmy w powrotną drogę, zatrzymaliśmy się jeszcze przy kamiennym moście, przy którym właśnie, jak głosi legenda spotkali się Cimabue i mały Giotto. 
Taką to mieliśmy piękną i kształcącą wycieczkę.  



Sztuka powinna towarzyszyć nam na każdym kroku. Sztuka uwrażliwa i uszlachetnia. Nie podoba mi się ignorancja w tym temacie. Dlatego też dbam o to, by chłopcy nie stali we Florencji, czy w jakimkolwiek innym miejscu z otwartą buzią tylko dlatego, że coś jest ładne, że zachwyca. Chcę żeby wiedzieli, że za każdym zabytkiem, za każdym kościołem, rzeźbą, obrazem czai się piękna historia. Chciałabym, żeby chęć poznania była w nich wiecznie żywa. Na szczęście obydwaj potrafią z tych moich quasi lekcji czerpać bardzo dużo, o czym przekonałam się już następnego dnia po naszej wycieczce, kiedy pojechaliśmy do Florencji. - Patrz mamusiu! Giotto! - wołali obydwaj pokazując na Campanile przy Duomo. 



2 komentarze:

  1. Piękne miejsce ciekawe jest te małe malowidło na dworze ten mostek na niebieskim tle niesamowite mały kawałek drewna i taka piękna ozdoba

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiające jest to, że mówi się o malarzach starszej epoki, natomiast ci współcześni niby coś tworzą, ale jakoś nikt nazwiska nie potrafi wymienić. Tak, jakby sztuka straciła na swojej wartości w porównaniu do kiedyś.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj