niedziela, 4 maja 2014

Inwazja czapli!


Lamone - rzeka, która płynie przez Marradi - pełna jest ryb. Są tu brzany, pstrągi, klenie, węgorze i inne. Przez te wszystkie lata poznaliśmy chyba wszystkie sekretne miejsca wędkarzy. Każdego dnia nawet pod "naszym" mostem stoją mężczyźni z wędkami, a gapie patrzą z góry i dopingują. My tak naprawdę nie musimy schodzić nad rzekę, możemy wędkować bezpośrednio z tarasu! Co jakiś czas odbywają się też zawody wędkarskie, ostatnie miały miejsce w miniony czwartek. 


Nasi znajomi opowiadają, że teraz w Lamone została zaledwie namiastka ryb w porównaniu do tego, co było lata temu. Przyczyn jest na pewno kilka, a jedną z nich są... czaple! Tych - jak opowiada Mario - jeszcze kilka lat temu nie było widać w okolicy. Dopiero w ostatnim czasie zadomowiły się nad brzegiem rzeki, a ich populacja rozrasta się w zawrotnym tempie. Nawet my z Pawłem podczas jednego ze spacerów namierzyliśmy w koronach drzew "czaplatown". Kilka gniazd jedno blisko drugiego, z każdego wystawały młode główki, dorosłe ptaki latały w te i we wte, krążąc nad drzewami i jazgocząc niemiłosiernie.
Mimo wszystko, dla mnie czaple są wdzięcznym obiektem do fotografowania, zwłaszcza kiedy z okna mogę obserwować jak leniwie brodzą w wartkiej rzece, przywodzą mi wtedy na myśl bajkę Krasickiego. Ale ja zwykle zachwycam się wszystkim! Jednak dla wędkarzy inwazja czapli to prawdziwe przekleństwo.

CZAPLA to po włosku AIRONE

1 komentarz:

  1. Rzeka wzburzona, woda mętna znak, że deszcze ostro padały. Czapla piękna. Rzeka zatem musi być bardzo czysta skoro tyle ryb w niej i wędkarzy dużo. Nasz strumyk w górach niezwykle zanieczyszczony, bpo ludzie w puszczają do niego wszystko.
    Pozdrawiam
    Asia op.
    P.S u nas dziś chlodno ale jest slońce i dzięki temu wielka radość.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj