poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Zazielenił się świat




Zazielenił się świat! Nareszcie! Zazieleniło się wszystko, tak naprawdę, wyraźnie! Już nie muszę domyślać się zieleni. Ona jest, wszechobecna. Koi żywym kolorem, uspokaja! Moja ukochana zieleń! I ogródek zrobił mi niespodziankę - spomiędzy kamieni wyskoczyły tulipany! Nadszedł czas by i wiekowe agawy Stefanii wyciągnąć z zimowej siedziby na słońce! 
Sady owocowe już przekwitły i forsycje i magnolie, teraz tylko bzów wypatrywać, a póki co cieszę oczy pnącymi się wszędzie glicine! I sama upragnioną roślinkę przytargałam do ogródka, a ta hojnie choć jeszcze młoda wypuszcza kolejne grona fioletowych kwiatów! Potrzeba lat by oplotła i balkon i taras i furtkę i już nie ja będę się tym cieszyć, ale przynajmniej coś tutaj po mnie zostanie.

Prognozy pogody są więcej niż optymistyczne, nadciąga afrykańskie ciepło, w niektórych miejscach zapowiadają nawet 28 stopni. Najwyższy czas przepakować garderobę. Witajcie białe sukienki!!!
Dobrego tygodnia!



 

RAMPICANTE to znaczy PNĄCY SIĘ

7 komentarzy:

  1. och jak zazdroszczę tej glicynii kwitnącej! moja rosła w ogrodzie jakieś 4 lata i nic, tylko liście. w końcu ją usunęłam, bo pięła się po drzewie, które musieliśmy wyciąć. gdy ją kupowałam oczywiście zapewniano mnie, że zakwitnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak sobie myślę o tych roślinach włoskich ;) i mam pytanie :) gdzie można zrobić u Was zakupy ogrodowe? są specjalne markety czy raczej na bazarze? a jak z cenami? może przywiozłabym sobie taką cudowną glicynię z wakacji? sama myśl dodała mi skrzydeł ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja sobie pozwolę dodać do glicynii, że u nas w Polsce najlepiej "załatwić" sobie gdzieś od dobrego sąsiada lub znajomego odnóżkę. Dla mnie sąsiadka już szykuje, bo niestety te, które można kupić w marketach budowlanych lub innych ogrodniczych najczęściej pochodzą z Holandii i nie mają trwałości, padają w naszym klimacie. Pozwoliłam sobie przywieźć kiedyś z Chorwacji bugenwillę i mimo, że na zimę schowałam i wiosną powolutku przyzwyczajałam też nie przetrwała, ostry wiatr ją zniszczył.
    Kasiu życzę cudnych niespodzianek ogrodowych.
    Pozdrawiam
    Asia op.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudownie kochana wiosna u nas już kwitną magnolie też piękny widok

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc nigdy nie widziałam glicine w Pl. Tu w It widok balkonów, altanek, furtek, ścian całych oblepionych fioletowymi, białymi i różowymi gronami kwiatów sprawił, że zamarzylam o takiej roślince! Mam dwie, tzn dwa gatunki (jedno drzewko 1,6m kosztowało 9 euro). Jeśli chodzi o zakupy to i bazarki i markety ogrodnicze - dużo tu tego! A jeśli chodzi o drzewka to w okolicy Pistoi jest mnóstwo marketów, szkółek - to ogrodnicze zagłębie!! Widać nawet z autostrady! A bugenwillę też bym chciała mieć, jednak na nią klimat za chłodny nawet w moim miasteczku:( Elba za to w niej tonie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam, w moich okolicach glicynia rośnie raczej w ogrodach reprezentacyjnych aniżeli przydomowych. W wolnej chwili pogrzebię w internecie, bo sama jestem ciekawa jak to właściwie z nią jest. 9 euro to bardzo niewiele jak za tak wyrośnięte już drzewko.
      Zerknęłam na bugenwillę - faktycznie piękna, w PL ciężka w uprawie. Ja zapałałam miłością ogromną do powojników (clematis). Mam w swoim ogrodzie kilkanaście odmian i wciąż szukam miejsca na nowe. Ładnie się pną, szybko rosną, a kwitną tak pięknie, że dech zapiera! Jestem ciekawa czy w Italii powojniki są popularne? Już widzę te kamienne mury porośnięte różnokolorowymi clematisami!
      Pozdrowienia dla Mario :) Ktoś, kto kocha ogród i kwiaty musi być fajnym i dobrym człowiekiem :)

      Usuń
    2. O muszę sobie wygooglać, bo cały czas dumam co tu jeszcze posadzić, żeby się trochę ukryć przed sąsiadami. Szukam właśnie czegoś co oplecie barierki albo szybko i bujnie rośnie w górę. Ostatni typ to oleandry. Ja muszę też brać pod uwagę nasłoneczneinie. U nas przed domem już za chwilę będzie jak na patelni.

      Usuń

Drukuj