sobota, 19 kwietnia 2014

Świątecznie NIE zwariować.



Święta czy to bożonarodzeniowe czy wielkanocne kojarzą się w Polsce z jedną wielką gonitwą. Przed sklepami gigantyczne kolejki, bo kapusta, bo śledzie, bo jajka, bo kiełbasa, bo nie wiadomo co. Wariactwo!! Trzeba zrobić pięć ciast, trzy sałatki, jajka na dziesięć sposobów. A mazurek to z czekoladą czy z kajmakiem? I generalnie zastaw się, a postaw się - przyznacie, że coś w tym jest:) Umyć okna, uprać firanki, wysprzątać każdy kąt. A potem przychodzą wyczekane święta i człowiek jest już tak zmęczony, że generalnie wszystkiego ma dosyć, wszystko go denerwuje i zastanawia się po co tyle nagotował, napichcił, napitrasił? Obiecuje sobie, że następnym razem będzie inaczej, spokojniej, pomyśli o sobie i co? I potem znów jest tak samo:)
To nie krytyka polskości! To nie o to chodzi. Uderzyła mnie znów różnica w mentalności, tym razem w świątecznych okolicznościach. Włosi, przynajmniej w małych miasteczkach, nie gnają, nie wariują na punkcie porządków, dań niezliczonej ilości. Święta są chwilą relaksu, wytchnienia, czasem spędzonym miło, spokojnie, leniwie. Nawet ci, którzy zdecydują się pozostać w domu, przygotują świąteczny obiad, ale bez przesady! Obiad to będzie główny posiłek, nie tak jak w Polsce - śniadanie. Potem będzie odpoczynek, może spacer jeśli pogoda pozwoli, bo jeden z przedświątecznych poranków zaskoczył wszystkich takim oto widokiem:


Popatrzcie na wzgórza w tle. Ewenement, ale jak widać zdarza się nawet w słonecznej Toskanii! 
ZWARIOWAĆ to po włosku IMPAZZIRE:)

5 komentarzy:

  1. To ja bardzo proszę o parę wiadomości na temat zwyczajów Światecznych. Czy Śmigus Dyngus jest? Czy to czas związany bardziej z wiarą czy tylko tradycjami? Czy dzieci mają jakąś dłuższą przerwę szkolną?
    Pisząc o wariacji przedświątecznej masz dużo racji ale też to kwestia nastawienia, ja próbuję się przestawiać na spokój ale czy to się powiedzie? Pozdrawiam życząc dobra i opieki Boga.
    Asia op.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie ma śmigusa ani podobnych zwyczajów:) Przerwa szkolna jest identyczna jak w pl. Oczywiście pisząc o wariacji przedświątecznej uogólniam, bo tak jak piszesz i w pl można wyluzować. Jednak ogólna tendencja to jednak ten przedświąteczny szał.

      Usuń
  2. My od kilku ładnych lat nie wariujemy w okresie przedświątecznym, a i święta są wyłącznie odpoczynkiem. Nie wyobrażamy sobie już inaczej. Tak jest cudownie i tak robimy. Jesteśmy w tej kwestii przez otoczenie uważani za "dziwaków", niektórzy co prawda mówią, że zazdroszczą, ale nie mają na tyle woli/odwagi by przejść na lepszą stronę mocy, trudno, ich strata :) Tak czy siak, my jesteśmy zadowoleni przed świętami, w trakcie i po. Tak nie po polsku, bo nie narzekamy haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wow czarne tulipany a co do świąt jakoś na `spokojnie te swięta tylko że ja zawsze lubię na świeta czy imieniny albo urodziny coś nowego i innego podać wiec na drugi dzień świat wypada zrobic fileta z kurczaka w cieście francuskiem i jajka faszerowane na stole będzie wędlina i szału nie ma ważne jest to co w sercu naszym bedzie się odbywać co w relacji ja Jezus

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz Kasiu rację, zgadzam się w 100 %.
    Widok przepiękny!
    A propos u mnie też czarne tulipany- Queen of Night :)

    Wszystkiego dobrego świątecznego

    OdpowiedzUsuń

Drukuj