środa, 2 kwietnia 2014

Dzieci mają rację!


Mniej więcej rok temu byłam z chłopcami w warszawskim zoo. Pamiętam doskonale ten dzień, bo właśnie wtedy, gdy wracaliśmy już do domu, odbyliśmy poważną rozmowę o tym, że w spełnienie marzeń trzeba z całych sił wierzyć i bardzo mocno chcieć, by stały się rzeczywistością. To Tomek uświadamiał mnie wtedy, że nie można się poddawać, i że nawet jeśli dziś coś wydaje się nieosiągalne, nie jest powiedziane, że za tydzień, za miesiąc wszystko przybierze zupełnie inny obrót. I jaki z tego wniosek? Prosty - że trzeba słuchać dzieci! Trzeba od nich czerpać optymizm i uczyć się marzyć. Może na tym polega cały sekret? Ocalić w sobie dziecko, bo właśnie to naiwne dziecko w nas ma siłę, by pokonać trudności i zdobyć nawet najbardziej nieosiągalne szczyty ... 

OGGI to znaczy DZIŚ


4 komentarze:

  1. Masz rację i udowodniłaś to, wbrew radom rozsądnych, wbrew matematyce, trzeba ufnie dać się prowadzić dziecku, wewnętrznemu dziecku, które wierzy w cuda. Można dojść do krainy, gdzie ludzie o zaciętych twarzach niewolników reguł, nie mają dostępu. Ty mieszkasz w swoim marzeniu, w swojej bajce, dzięki sile, którą posiadasz.

    OdpowiedzUsuń

  2. Pani Kasiu,

    czytam nalogowo Pani bloga i nie moge sie nadziwic, skad u Pani tyle optymizmu i wiary we wlasne mozliwosci. Gdybym ja tak potrafila…Dziekuje w kazdym razie za inspirujace wpisy na blogu i piekne zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem sama się dziwię:) Nie zawsze jest to łatwe, ale staram się! Cokolwiek by się nie działo nie można się poddawać. Niby banał, ale tak jest!

      Usuń

Drukuj