niedziela, 13 kwietnia 2014

Dzieci kolorują moje dni





Dzieci są niezwykłe! Banał, wiem, ale czasem zwłaszcza w trudnych momentach, to przede wszystkim one potrafią przywołać uśmiech na twarz. I nic wielkiego robić nie muszą, czasem wystarczy uścisk, czasem zabawny komentarz albo po prostu wyidealizowane widzenie swojej mamy:))


Niech dzieje się co chce a my i tak będziemy latać:)
Sobotni ranek. Paw się zlitował i przejmuje dowodzenie, tzn. smaży górę naleśników na śniadanie, a nawet podaje mi kawę do łóżka. Cieszę się zatem leniwym porankiem w łóżku, w pieleszach, z kawą, z książką, z komputerem. A wtedy schodzą chłopcy na przytulanki. Oglądamy filmiki na "jutubie". 
- Pokażesz mi tą panią co śpiewa Pensiero stupendo? - prosi Mikołaj, który jest małym melomanem, gust ma już jasno określony, ale wśród mocniejszej muzyki, którą uwielbia, jest też miejsce na spokojniejszą, moją ukochaną Patty Pravo.
Otwieram więc video i puszczam chłopcom jeden z moich ulubionych utworów. 
- Mama! - rozlega się dwugłos. - Wygląda jak mama. 
Być jak Patty Pravo! To nie byle co - w jednej sekundzie They've made my day:))  




Mikołaj leży przytulony i słucha kolejnych utworów. W pewnym momencie podnosi głowę zaniepokojony:
- Źle się czujesz? - pyta mnie poważnym tonem.
- Nie! Dlaczego?
- Bo leżysz jeszcze w łóżku (jest 8.45 dla jasności!).
- Mikołaś! Mama też człowiek, dziś ojciec pozwolił mi się polenić. To takie dziwne widzieć mnie o tej porze w łóżku?
- Tak.


 
 I jeszcze dwa słowa niezwiązane z tematem. Choć życie ostatnio pokazało mi boleśnie o co chodzi z powiedzeniem, że "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie", to jednak jak już niejednokrotnie podkreślałam, są blisko mnie osoby niezwykłe i mimo wszystko będę zawsze utrzymywać, że jestem szczęściarą. Dziś chciałam złożyć komuś najserdeczniejsze życzenia urodzinowe! Bardzo bym chciała by dobro, które ta osoba okazuje innym wróciło do niej ze zwielokrotnioną mocą! Wszystkiego co najlepsze "Pani J":)

OTWIERAĆ to po włosku APRIRE

11 komentarzy:

  1. Noi się popłakałam ze wzruszenia przy porannym rytuale czyli kawa i blog:)
    Buziaki i dziękuję bardzo za wszystko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też się dziś udało poranną kawą powolną rozocząć dzień i Twoimi słowami i dobrze mi, że rozumiem. Pozwolę sobie tylko moją własną refleksję życiową przytoczyć dotyczącą przyjaciół, dodaję zawsze, że prawdziwy przyjaciel zostaje z nami w biedzie ale też jest w stanie znieść nasz sukces bez zazdrości i zawiści i cieszyć się . Takich Wam życzę i sobie też.
    Melduję, że w Polsce na południu ptaki śpiewają ale słonka brak. Niedziela Palmowa zatem z zachmurzeniem.
    Pozdrawiam i bardzo dobrego odpoczynkowego dnia życzę.
    Asia op.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia! Święte słowa! Zgadzam się z tym co napisałaś. Taką zazdrość "przyjaciół" też zdążyłam poznać:(
      U nas słońca brak w tej chwili, nawet mży, ale jest 18 stopni:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i miło znów Cię usłyszeć:)

      Usuń
  4. Tak, dzieci potrafią "zrobić dzień":)

    Przykro jest zawieść się na osobach uważanych za przyjaciół, ale cóż.... życie. Dobrze, że zostają Ci prawdziwi.

    Sukienka prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, podziwiam Cię. Jesteś radosną, piękną kobietą!

    OdpowiedzUsuń
  7. oj tak Dzieci są najcudowniejszym lekarstwem na smutki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie wyglądasz jak Patty Pravo :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj