poniedziałek, 2 grudnia 2013

Grudzień...




W kalendarzu została ostatnia kartka. Od wczoraj już grudzień. Jak wygląda grudzień w Marradi? Miasteczko rozświetliło się świątecznymi iluminacjami. Przed barem na głównym skrzyżowaniu stanęła duża choinka. Za chwilę udekorują ją dzieci szkolne przygotowanymi przez siebie bombkami. Miałam zamiar sfotografować to wszystko i podzielić się z Wami wrażeniami. Jednak niedzielny wiatr zawrócił nas ze spaceru i ze zdjęć przedbożonarodzeniowych nic nie wyszło. Może dziś uda mi się to nadrobić. 


Śnieg stopniał, jedynie gdzieś w oddali delikatnie bielą się najwyższe szczyty. W przydomowych ogródkach czerwienią się koraliki ostrokrzewów. Za dwa tygodnie na placu rozpoczną się "mercatini di natale". Już nie mogę się doczekać! Witryny sklepów są fantazyjnie udekorowane, poczucie estetyki Włochów nie jest na pewno przereklamowane.


A u nas w domu? Zawisł kalendarz adwentowy, z którego dzieci teraz każdego ranka odcinają kolejne niespodzianki. Opłaciło się marznąć na szczycie góry, wędrując w poszukiwaniu odpowiedniej gałęzi. Ich radość gdy zaprezentowałam swoje "dzieło" wynagrodziła wszystkie trudy. 

DICEMBRE to znaczy GRUDZIEŃ

2 komentarze:

  1. ładnie wyglada ta "gałązka", u mnie podobnie i radość pewnie nie mniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miał być u nas "kalendarz adwentowy" ale przez te wszystkie wizyty i badania lekarskie, przeorganizowanie naszego życia znów na nowo nic z tego nie wyszło :-( Może w przyszłym roku... Pięknie u Was :-) Gratuluję sukcesów chłopców :-) Masz prawo pękać z dumy :-) W końcu to i Twój sukces.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Drukuj