poniedziałek, 18 listopada 2013

Tata


 
Utrata ojca w dzieciństwie jest dla kobiety przeżyciem traumatycznym, zostawia ranę, która nigdy się nie zagoi. Zostaje tęsknota za pieszczotą, za ciepłym dotykiem, za poczuciem bezpieczeństwa, za byciem dla kogoś księżniczką, najważniejszą i jedyną na świecie. 

Od 26 lat nie jestem niczyją księżniczką ... W listopadzie jestem zła na cały świat. Już od ponad ćwierć wieku, zawsze tak samo. Tu nawet słodka Toskania nie zaradzi ... Smutek, lęk i niepewność, wypływają na powierzchnię nawet w najszczęśliwszych momentach życia.
Wpatruję się w to zdjęcie i łzy same cisną mi się do oczu. Za minionym, za utraconym, za odebranym, za tym co nigdy nie wróci. 

PERDERE to znaczy STRACIĆ

2 komentarze:

  1. Też mam jedno takie zdjęcie... Już od 20 lat... Rozumiem, przytulam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem ten smutek.....ojca stracilam kiedy mialam 26 lat,do dzis czuję żal i wspominam go kazdego dnia,był dobrym ,wspaniałym człowiekiem.Jedno co mnie pociesza to jest to ,że zanim odszedł zdążyłam mu wszystko powiedzieć co chciałam,a najważniejsze to, że BARDZO GO KOCHAM !!!!!!!!

    lucyna

    OdpowiedzUsuń

Drukuj