sobota, 6 lipca 2013

ginestre



- Zrobiłaś już zdjęcia domu z kwiatami ginestre? - pyta Mario.
- Jeszcze nie, czekałam na dobre światło. Pójdźmy wieczorem kiedy słońce przejdzie na drugą stronę doliny. 
To jest to czym się cały czas zachwycam, o czym nie mogę przestać pisać. Może już macie dość słysząc ciągle moje peany na cześć lip i ginestre, ale muszę je pokazać. W tak bujnym rozkwicie jeszcze nigdy ich nie widziałam. Rosną wszędzie - wzdłuż drogi, koło domu, ścielą się dywanami na wzgórzach, a ich zapach zniewala jak narkotyk. 

4 komentarze:

  1. Piękne! Chociaż to mało powiedziane. Ach... jak bym chciała to zobaczyć na żywo, poczuć te wszystkie zapachy, móc dotknąć... Jesteś w raju na Ziemi :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te kwiaty:) Łąki są cudowne, te polskie też:). Ja w tym roku do moich projektów odkryłam mnóstwo ciekawych roślin, na które wcześniej uwagi najmniejszej nie zwracałam.A ile się nauczyłam:) Pod tym względem błogosławię swoja wieś podmiejską:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne. Na zdjęciach trochę podobne do irysów.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj