wtorek, 21 maja 2013


Skype, maj 2013
 
- Chciałbym zabrać chłopaków na dzień czy nawet dwa - mówi Mario - Spędzić z nimi trochę czasu bez was.
- Super pomysł, przynajmniej rozruszają swój włoski, a ja będę miała chwilę z własnymi myślami!
- Muszę im coś zaplanować, jakieś nowe zabawy. 
- Bez przesady, nie musi być zawsze coś "hiper super". Oni się cieszą nawet z drobnych rzeczy. 
- Ale meteoryty czy szukanie złota były ciekawe?
- Niezapomniane! Nawet ja się świetnie bawiłam.
- Zatem muszę zorganizować coś, co ich jeszcze bardziej zaskoczy - kwituje Mario.


Latem zeszłego roku, jak już wspominałam dzieci szukały złota w pobliskim potoku. Jak widać na zdjęciach nie tylko dzieci:) To idealne miejsce do zabawy, daje tyle możliwości. Jeśli do tego dodamy fantazję Mario to już mamy zabawę na całego. Nasz przyjaciel znów zaczyna główkować - co tu tym razem zaplanować dla dzieci, a dzieci niecierpliwie przebierają nogami, bo wiedzą, że znów czekają na nich szaleństwa nie z tej ziemi. Tak właśnie wygląda bajka dzieci w toskańskim wydaniu:)




BAWIĆ SIĘ - to po włosku GIOCARE

3 komentarze:

  1. Fajny ten Wasz Mario ma świetne pomysły na zabawę

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysl, do podrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje córeczki też by były zachwycone :-)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj