wtorek, 18 grudnia 2012


Nie jest łatwo zagłuszyć tęsknotę, nie wychodzi mi to kompletnie. I już nawet boję się o tym pisać, bo im więcej o tym mówię, tym bardziej inni okazują brak zrozumienia, ale siedzieć cicho też nie umiem:( Dlatego przecież powstał ten blog, tylko co mi po nim, skoro za szczerość muszę potem zapłacić ... Błędne koło... Dlaczego tak trudno zrozumieć innych? Dlaczego tak łatwo wydajemy sądy? Czemuż ta moja - nazwijmy to - pasja, częściej odbierana jest jako fanaberia albo szaleństwo, bynajmniej nie w dobrym tego słowa znaczeniu.
Z pozytywnych rzeczy - moje świąteczne paczuszki dotarły do Italii (i nie tylko), zostawiłam cząstkę siebie w każdym wypisanym słowie, w każdym pachnącym pierniczku, w drobiazgach i niespodziankach, mam nadzieję, że choć przez moment wspomną mnie przy stole, że choć w ten sposób będę obecna...

SINCERITÀ to słówko na dziś, to znaczy SZCZEROŚĆ...

2 komentarze:

  1. Będą wspominać na pewno :-) przecież WY dla nich to jak RODZINA !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Człowiek bez pasji nic nie znaczy

    OdpowiedzUsuń

Drukuj