piątek, 14 grudnia 2012

Lamone... 






Przed mostem na rzece Lamone skręcić w lewo.... tak brzmiał opis drogi do gospodarstwa agroturystycznego gdy jechaliśmy na nasze pierwsze włoskie wakacje. Minęło jednak kilka lat, nim naprawdę poznałam najbardziej urokliwe zakola, wodospady, małe kaskady, czy tzw "buchi" (dziury), gdzie można łowić ryby, płycizny, gdzie można spacerować i miejsca piknikowe. Nawet w centrum miasta rzeka pełna jest niespodzianek. Niektóre miejsca z racji swojej niedostępności byłyby niemożliwe do odkrycia bez "przewodnika", czasem trzeba przedzierać się przez chaszcze, pokrzywy albo zsuwać się po kamieniach. O istnieniu pewnych zakątków można dowiedzieć się zimą, kiedy drzewa ogołocone są z liści, nagle okazuje się, że koło drogi, którą przejeżdżamy każdego dnia jest miejsce jak ze starej reklamy timotei. Mamy już swoje ulubione miejsca: na piknik jedziemy w górę rzeki, w stronę Campigno,  na ryby idziemy pod most kolejowy, niemal w centrum miasta, na wiosenny spacer i puszczanie kaczek do miejsca, które przez miejscowych nazwane zostało Miami - uroczo to wymawiają - majeeemi:)
Gdybym tak miała podsumować nasz czas spędzony w Italii, z pewnością okazałoby się, że duża jego część upłynęła nam właśnie nad rzeką, na wędkowaniu, na piknikach, na wiosennych spacerach, na rzucaniu kamyków lub na zwykłym wpatrywaniu się w jej nurt.



Lipiec 2010
Cień przesuwa się wolno po kamieniach tworzących koryto rzeki, a ja przesuwam koc, bo lubię popołudniowe słońce. Od czasu do czasu, gdy wiatr zmienia kierunek czuję jak delikatna mgiełka od wodospadu chłodzi mi skórę. Siedzę zatopiona w rzecznych odgłosach i myślę sobie, że tak samo było tu sto lat temu, może siadywał tu Dino Campana... Czas jakby stał tu w miejscu, tylko rzeka gna na przód...  







Słówko na dziś to FIUME - RZEKA

2 komentarze:

  1. Wciągną mnie bardzo ten Pani blog:)
    Zdjęcia są cudowne. Tak sobie porównuje tą Toskanie z moją Rabką....
    Widoki nawet podobne, ale ludzie zupełnie inni i śmieci w Polsce zdecydowanie więcej!!!

    OdpowiedzUsuń

Drukuj