poniedziałek, 8 października 2018

I tak oto rozpoczyna się w Marradi 55-ta Sagra delle Castagne

Sagra dei Marroni Marradi 2018

W niedzielne przedpołudnie niebo powoli się "otwiera". Nocne mgły wiszące jeszcze w ciaśniejszych zakątkach doliny zaczynają mieszać się z dymem unoszącym się nad miasteczkiem. Za dymem idzie cudowny zapach... Caldarroste - pieczone kasztany... Oto już 55-ty raz Marradi rozstawia stragany wypełnione kasztanowymi - i nie tylko - przysmakami. Zaczyna się słynne jesienne świętowanie... 


Wszyscy zazwyczaj mówią, że pierwsza niedziela jest taką "rozbiegówką", że czasem brakuje nawet kasztanów, bo to jeszcze wcześnie i że w związku z tym jest mniej odwiedzających. Tym razem jednak było inaczej. Lśniące marroni wypełniały kosze po brzegi, a goście dopisali. Trudno napisać coś nowego, bo ile to już moich wpisów na ten temat się pojawiło. Mówiąc krótko: było pięknie jak zawsze! To jest właśnie marradyjski październik - muzyka gra, animatorzy pajacują, lokalni producenci kuszą swoimi wyrobami, a caldarroste podskakują w ogniu... 

Sagra dei Marroni Marradi 2018
Sagra dei Marroni Marradi 2018
Sagra dei Marroni Marradi 2018

Oczywiście moją prywatną świecką tradycją stało się zachowywanie pewnych kadrów. Nie wszystkie  wczoraj uchwyciłam, ale mam na to jeszcze trzy niedziele. Na początek oczywiście nasz słynny, marradyjski - bruschettaio! Nie wyobrażam sobie festy bez tego widoku i bez dzieciaków w fartuchach kłębiących się wokół.


Jeśli jesteście w październiku w okolicach - zapraszamy do Marradi! Poczujcie ten klimat! Przed nami jeszcze trzy niedziele!

1 komentarz:

  1. Gorące kasztany mmmm uwielbiam. A to zawijane czerwono - żółte? Co to?

    OdpowiedzUsuń

Drukuj