czwartek, 11 października 2018

A Dante miał trzech synów...


- Dante miał czworo dzieci, trzech synów, wiesz? Jacopo, Pietro...
- Nie wiedziałam. Uczysz się o Dantem?
- Tak. Urodził się w 1265 roku we Florencji, ale co do tej daty nie ma pewności. A zmarł na pewno w 1321 w Ravennie. 
Mikołaj w ramach treningu przed szkolnym odpytywaniem opowiadał mi o pierwszym włoskim wieszczu, kiedy wszyscy troje uwijaliśmy się ze szmatami, by pozbyć się wielkiego SYFU. 
- A wiesz, że pierwszy raz zobaczył Beatrice, kiedy ta była jeszcze dziewczynką? 
- To akurat wiem, nawet byliśmy razem w tym miasteczku skąd pochodziła jej rodzina - Portico di Romagna, gdzie jak mówi legenda Dante po raz pierwszy ujrzał swoją ukochaną.
- Umarła jak była młoda. Miała tylko 24 lata.
- Tego nie pamiętałam. Wiem, że po jej śmierci Dante się załamał, ale też dzięki temu załamaniu powstała Divina Commedia
- A wiesz, że ona była mężatką? Jej mąż nazywał się Simone de' Bardi.
- Nie wiedziałam, ale nazwisko coś mi mówi. To była rodzina florenckich bankierów. 
Jakież kształcące może być mycie okien w doborowym towarzystwie. Dla mnie tym najlepszym towarzystwem są właśnie chłopcy. Skarbnica wiedzy. Im są starsi, tym bardziej mnie zaskakują. Im są starsi, tym więcej się od nich uczę. 
Znów też zadziwiam się nad sposobem podania w szkole wiedzy. Nie przypominam sobie z moich czasów bym z mamą rozmawiała na temat Mickiewicza... Wczoraj Mikołaj opowiadał o Dantem, kilka dni temu o Etruskach i starożytnych Rzymianach. Opowiadał o tym w prostych słowach, jak na Mikołaja przystało, dodając jednak przy tym sporo swoich własnych przemyśleń. Myślę więc, że nie jest to martwa wiedza, którą za jakiś czas przykryje "kurz", która z upływem lat straci kolory. 


Lipy przy drodze łączącej Marradi i Biforco powoli tracą liście. Aura wciąż jest przyjemna, choć dziś podobno ma się zachmurzyć i popadać - to oczywiste, wczoraj przecież umyłam część okien. Tak czy inaczej na pewno jeszcze przez kilka dni ciepło będzie się nas trzymać. 
Powoli powoli ogarniamy domowy rozgardiasz. Powoli powoli docieramy do następnej kasztanowej niedzieli. Powoli powoli październik zbliża się do połowy...

POŁOWA to po włosku METÀ (wym. meta)

1 komentarz:

  1. Jak już można zacząc sprzątać to nadzieja . A Mikołaja sama chętnie bym posłuchała i poduczyłabym sie z przyjemnością. A może w krótkich tekstach podzieliby sie z nami wiedzą od czasu do czasu ? W krociutkich , bo i czasu Mikołaj nie ma no i to co najważniejsze zostałoby w głowie. Szczególnie podane w taki fajny sposób ... marta

    OdpowiedzUsuń

Drukuj