piątek, 2 marca 2018

Ostatnie zimy dokazywanie

O piątej rano termometr pokazał jeszcze minus jeden. Według prognoz powinno to być ostatnie poniżej zera w tym sezonie. Śnieg skrzy się w świetle latarni, ale już nie tak jak wczoraj czy przedwczoraj drobinkami kryształków. Teraz lśni jak tafla lodu, jak glazurka na biscottiZ tarasu co i raz dochodzi głośniejsze kap,  kap, ciap, ciap ... Już sobie wyobrażam co się będzie działo, kiedy rozkręci się ulewa. 
Śnieg przestał padać jeszcze przed wieczorem. Dzieci w napięciu czekały na wieści odnośnie szkoły i w końcu po 18.00 znów, jak dzień wcześniej, rozeszła się wszelkimi komunikatorami wieść, że szkoła w piątek będzie ... APERTA! 
Mikołaj zwiesił nos na kwintę. Przez chwilę pomyślałam, żeby zostawić chłopców w domu, ale po krótkim sondażu moja decyzja przechyliła się jednak na drugą stronę. 

Tak czy inaczej mimo upiornej zimowej aury dzień minął nam miło. Internet postanowił się zbiesić, a zatem z radością oddaliśmy się lekturze, zabawie, grom najróżniejszym. 

A oto kilka "kwiatków" na uśmiechnięty prawie początek weekendu: 
Roślina na "G". 
Mikołaj: Girlanda.
Roślina na "K". 
Mikołaj: Kartofel.
Tomek czasem też potrafi się popisać.
Roślina na "B".
Tomek: Bartek. Dąb Bartek. 

- Część ciała na "D".
Mikołaj tłumiąc śmiech: 
- D....a.
- A ty Tomek?
- D...a.
- Ale wy jesteście, to już nic innego nie ma?
- Pusia, a ty co masz?
- ..... D...a...
- Bo wszyscy mają d...y - kwituje Mikołaj. 

DOBREGO WEEKENDU! Niech się nam marzec nareszcie rozgości! 


OTWARTA to po włosku APERTA (wym. aperta)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj