poniedziałek, 19 lutego 2018

Zima, która nie odpuszcza


Prognozy pogody na weekend sprawdziły się co do joty. Niedziela obudziła nas deszczem, potem ten deszcz zamienił się w śnieg, by pod wieczór znów stać się deszczem. Choć z nieba leciały płaty jak prześcieradła, to na szczęście nic się z tego nie uchowało, bo termometr stał na straży przyzwoitej temperatury. Najgorsze jest to, że według zapowiedzi meteorologów taka pogoda ma trwać przez najbliższe dni...
Dzień minął tak jak przewidziałam: od kominka do stołu, od stołu do kominka. Były kulinarne eksperymenty, projekcja filmowa i lektura. Po nowe smaki zapraszam Was do Kuchni w Kamiennym Domu, czytelniczo polecam ostatnią książkę Fabio Volo, a filmowo Il Mediterraneo. Odkryłam ten film przypadkowo, w czasie jednej z lekcji i nadziwić się nie mogłam, że nigdy o nim nie słyszałam, wszak na początku lat dziewięćdziesiątych obraz został nawet nagrodzony Oskarem. 
Jak dla mnie Il Mediterraneo to przykład pogodnego, bezpretensjonalnego, włoskiego kina. Kina jakie sobie cenię, w jakim znajduję to, co w Italii tak uwielbiam. Nie wiem czy film ukazał się za granicą, ale będąc filmem oskarowym jest to całkiem prawdopodobne.

Spaghetti z sosem z cukinii i boczku

W weekend też po wielu wyprawach na nagrania, po godzinach spędzonych na montowaniu, Mario ukończył wreszcie kolejny filmik. Kontynuacja marradyjskich pór roku - INVERNO MARRADESE - zapraszam Was do oglądania. 
I choć zima straszy jeszcze śniegiem, to my tą krótką projekcją już powoli ją żegnamy. Może sobie robić co chce, stroszyć się i puszyć śniegiem, ale jej koniec i tak jest bliski! Mario rozpoczął film słowami zima u drzwi, a ja mam nadzieję, że teraz jest już u drzwi , ale wyjściowych. I tego się będę trzymać!

STRASZYĆ - to po włosku SPAVENTARE (wym. spawentare)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj