czwartek, 22 lutego 2018

Temat tabu

Tak jest dziś...

Umówmy się, że tematu pogody nie poruszamy do odwołania! Dobrze? Tabu i koniec! Raz jeden widziałam w Marradi w marcu 70 cm śniegu. To było w 2010 roku. Dziś zaczynam się obawiać, że w najbliższych dniach taka sytuacja może się powtórzyć. Noc minęła przy hurgocie pługów śnieżnych ... Armagedon nie tylko u nas, ale też na nizinach, więc gdyby w tym czasie ktoś wybierał się do Florencji czy Bolonii, niech przemyśli dobrze kwestię garderoby... 

Uczciwie muszę stwierdzić, że są dwa pozytywy zaistniałej sytuacji. Dwa - nie więcej. Choć oczywiście o kant d... z takimi pocieszeniami! 
Po pierwsze nadrabiam braki w lekturze - kompanem mi aktualnie L'amica geniale Eleny Ferrante, a po drugie Kuchnia w Kamiennym Domu co i raz wypełnia się nowymi smakami.  Wczoraj wirtualnie częstowałam Was pyszną zupą, a dziś... Kto wie! A zatem ... Doceńcie! Doceńcie! - jak za pewnym kabaretem powtarzają często moi chłopcy. 

Przeglądam zdjęcia z lutego z minionych lat. To już piąta zima odkąd jesteśmy tutaj. Zastanawiam się czy przekornie dodać zdjęcia z "przedwiośnia", jakim cieszyliśmy się rok temu czy szczerze, jak na świętej spowiedzi pokazać to, co aktualnie jest za oknem. 
Ja sama patrzę i nie wierzę. Staram się nie wpaść w otchłań rozpaczy - jak mawiała Ania z Zielonego wzgórza, staram się nie rozpłakać z żalu za kwiatkami świętego Józefa i prymulkami. Powtarzam sobie, że wiosna kiedyś w końcu przyjdzie. Mario w filmiku napisał "primavera alle porte", co znaczy "wiosna u bram", coś mi się zdaje, że dostaliśmy niezłego pstryczka w nos...
Tyle w kwestii pogody. Póki świat nie wróci na normalne tory, ogłaszam tabu w tym temacie.

A tak było rok temu ...
TABU to po włosku TABÙ (wym. tabu)

12 komentarzy:

  1. Ja mam gorzej, uwierz. Zamienilabym sie na snieg w zamian za pozbycie sie koniecznosci uzerania z wloskimi niedouczonymi urzednikami. Wiec docen to co masz, i swiety spokoj w bieli... No chyba, ze tez masz w tych dniach do czynienia z ta banda...Pozdrowienia znad Stretto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mówię kto ma gorzej a kto lepiej i chyba jestem osobą, która wyjątkowo ceni sobie to co ma;) A zimy nie lubie i moj nastrój bardzo się z pogodą synchronizuje. Uwierz mi, że śnieg to są też wyższe koszty utrzymania. Nad Stretto na pewno tego problemu nie ma. A tu jeśli mamy grzać jeszcze w marcu i walczyć ze sniegiem - to uwierz mi nie jest wesoło. Z biurokracją "walczę" co jakiś czas, ale znieczuliłam się na to. A niby gdzie indziej jest lepiej? Z tego co słyszę od znajomych w Polsce też w tym temacie tragedia i w innych krajach Europy zachodniej również.

      Usuń
    2. To byl zart, nie licytacja. A z reszta sie nie zgadzam - w Anglii na przyklad zalatwisz sprawy nie wychodzac z domu robiac klik na komputerze, tutaj musisz robic pielgrzymki do urzedow. Sami Wlosi przyznaja, ze biurokracja jest straszna .

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Ale ja za żadne skarby nie zamieszkałabym w Anglii. Mój wybór byl świadomy i świadoma byłam biurokracji, więc na nią nie narzekam bo po co? Jest jak jest. Są też inne aspekty życia i Włochy są dla mnie ponad wszystkim, no tylko na ten śnieg o tej porze się nie pisałam. Jeśli przyjdzie jeszcze mróz strzelą rury, zaraz pewnie wysiądzie światło, co oznacza, że nie ma wtedy ogrzewania ... Nie chodzi tu tylko o moje osobiste wstręty do zimy, ale o poważne niedogodności. Jak wiesz domy nawet w Toskanii nie są na mrozy przygotowane

      Usuń
  2. Ten dzisiejszy wpis pomimo, że jakby "zimny bo śniegowy" to jakąś wesołą nutką pisany, aż się uśmiechać człowiek chce do monitora (tylko koledzy dziwnie patrzą jak się śmieję jak głupi do sera ;) )
    C-ó

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mam takie same odczucia...

      Usuń
    2. Bardzo mi miło:) Rozbawić jest dużo trudniej niż np. wzruszyć:)

      Usuń
  3. Jeszcze chwilka i będzie wiosna. Też już o niej marzę. Na Kaszubach dziś -10. I tak od 3tyg. Człowiek tylko drzewo nosi, skarpety grube na stopach i dokarmia ptaki.
    Wiosno gdzie jesteś?

    OdpowiedzUsuń
  4. doceniam doceniam :D
    i jestem ciekawa wrazen po E. Ferrante, Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. To pewnie kara za tak upalne lato:)Chociaż będąc we wrześniu zeszłego roku we Włoszech zmarzłam bardzo, musiałam sobie kupić odpowiednią garderobę bo w walizce same letnie sukienki. Pozdrawiam serdecznie. Wszyscy czekamy na wiosnę.
    Małgorzata Stanielewicz

    OdpowiedzUsuń

Drukuj