niedziela, 25 lutego 2018

Podejrzany jegomość i muzyka w duszy



- A mano a mano ... - podśpiewuję pod nosem dokładając kolejny element puzzli. Poranek przy filmie "Allacciate le cinture" na cały dzień wbił mi do głowy piękną ścieżkę dźwiękową. 
- Mama śpiewa - skomentował Mikołaj. 
- Mama śpiewa? Nie wierzę! - Skwitował krótko Mario.
- Śpiewa, śpiewa. To ... no ... tego ... A mano a mano ...
- I nawet nie jest pod prysznicem.
- Przede wszystkim to ja nie śpiewam pod prysznicem. Tobie nie zdarza się, że jakaś melodia wejdzie ci do głowy i prześladuje cię przez cały dzień? I na dodatek to nie zawsze jest melodia, która nam się podoba. Akurat a mano a mano uwielbiam, ale czasami ...
- Ostatnio nuciłaś to z Gwiezdnych Wojen - wtrącił się Mikołaj. - Tom tom tom tomdodom.... 
- A przecież tego nie cierpię! Pazzesco


A mano a mano ... 
Piękny to film "Zapnijcie pasy"! Obejrzyjcie koniecznie! Po lekkim zawodzie jakim okazała się Magnifica presenza mojego najulubieńszego z ulubionych Ferzana Ozpetka zaczęłam myśleć, że magia reżysera przeminęła. Okazało się jednak, że był to tylko chwilowy spadek formy. Allacciate le cinture to film o miłości, bez banału, bez patosu, bez tandety. Okraszony świetnym aktorstwem, klimatem mojej ukochanej Puglii i poruszającą muzyką. Jak zwykle u Ozpetka dramat miesza się z komedią. Uśmiech przez łzy. Nie mogło oczywiście zabraknąć - tak dla niego charakterystycznych - tematów trudnych. Mówiąc krótko - mistrz powrócił! 

I jeszcze tak na zachętę odnośnie filmu rzecz zupełnie przyziemna. Zazwyczaj w scenach łóżkowych to kobieta przyciąga spojrzenie. Tu jednak Francesco Arca ukradł Kasi Smutniak wszystkie gorące sceny. A zatem drogie panie ...
Ja tymczasem już ostrzę zęby na Napoli velata.


- Mikołaj powtórz proszę scienze!
Bez słowa bierze podręcznik i sadowi się przy kominku, po jakimś czasie pyta:
- Odpytasz mnie? 
Na moich kolanach ląduje książka otwarta na "komórkach"
- Wiesz co ... Ale ja chyba niewiele zrozumiem. Nie jestem właściwą osobą do odpytywania z tej dziedziny. Poproś Tomka. 
- Ale ja nie chcę, żeby mnie Tomek pytał!
- Tooomeeek! - wołam i pytam jednocześnie - a co masz do Tomka?
- Bo on wymyśla jakieś dziwolągi! Ostatnio jak mnie pytał z odmiany verbi (czasowników), to wiesz co miałem odmieniać? 
- Co?
- Na przykład smaterializzare. 
- Dio bono! Tomek odpytaj go proszę, ale po ludzku, bez wydziwiania!

Na tarasie zamieszkał Olaf. Znów pojawił się z synem. Powiem Wam po cichu, że według mnie to właśnie on odpowiedzialny jest za zaginięcie Primavery. Wygląda niewinnie, nawet całkiem przyjaźnie, ale obawiam się, że w głębi duszy to ... zimny drań!

PODŚPIEWYWAĆ, NUCIĆ to po włosku CANTICCHIARE (wym. kantikkiare)

5 komentarzy:

  1. A jak ma syn Olafa na imie? ;) Primavera jest na wycieczce, rozwija u nas zonkile :p pozdrawiam, Ola z Irlandii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazało się, że chłopcy zmienili obsadę, Olfa już nie nazywa się Olaf (to była moja lużna interpretacja). Teraz to Roberto a jego syn to Ugo.

      Usuń
  2. bo a mano a mano nie mozna potem nie nucic.... zapnijcie pasy mocne emocjonalnie.pzdr Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. "Okna" Ozepetka bardzo, bardzo mi się podobały, a szczególnie muzyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękne! Oryginalny tytuł to La finestra di fronte. I piękny też Le fate ignoranti. Po polsku ukazał się pod kompletnie zmienionym tytułem.

      Usuń

Drukuj