sobota, 17 lutego 2018

Kolory nasycone


Zima wypuścić nas z objęć nie chce, ale gdzieś tam ukradkiem świat nabiera innych kolorów, natura aż rwie się, by obsypać nas kwiatami. Tu żonkile, tam fiołki, różane krzaki wypuściły nowe pędy, a gałązki migdałowców całe pokryły się białymi kuleczkami i jakby już już tuż tuż ...



A Lamone? Co za spektakl! Moje Lamone w kolorach Morza Karaibskiego to opada wzburzonymi kaskadami, to uspokaja się turkusowymi nieckami, skręca nagle, między głazami się przeciska, oczy zachwyca niezmiennie. Zima i przede wszystkim śnieg, którego w tym roku nie brakowało sprawiły, że woda zrobiła się czysta jak kryształ. Nawet tam gdzie głęboko, widać dno do ostatniego kamyczka. 
Patrzy człowiek na te kolory i tak bardzo tęskni do lata... Rozłożyć  się na tych głazach, rozpłaszczyć na słońcu, wypełnić uszy muzyką wodospadów... 



Niestety weekend pogodowo prezentuje się upiornie, a jeszcze bardziej upiorny ma być cały następny tydzień. Jeśli tak dalej pójdzie, światło dla marca rozpalimy pod śniegiem. Febbraietto maledetto ...
Przy takiej aurze raczej nigdzie nas nie poniesie, tylko Tomek szczęściarz będzie korzystał we Florencji z dobrodziejstw kultury. Dla mnie zapowiada się weekend statyczny: kuchenne eksperymenty, kominek i książka. Nie ma tego złego ...

OKROPNY to po włosku TREMENDO (wym. tremendo)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj