poniedziałek, 8 stycznia 2018

Epifania we Florencji - Akt II - Museo Galileo


Jako kolejny punkt naszej florenckiej Epifanii zaproponowałam zwiedzanie Museo Galileo - muzeum historii nauki. Ta propozycja adresowana była głównie do moich chłopców, a oni przystali na nią entuzjastycznie. Swoją drogą cieszę się jak wariat, bo wiem że nastolatek zainteresowany muzealnymi gablotami do standardów nie należy. Powiedzmy sobie szczerze - nawet ja nie do każdego muzeum zaglądam i pewnie też do Galileo nigdy bym się sama dla siebie nie wybrała, bo tematyka jest mi zupełnie obca. 
Jednak teraz po jego zwiedzaniu muszę przyznać, że - jak wszystko we Florencji - również muzeum nauki - jest niezwykłe i mówiąc wprost: zwyczajnie piękne. 
 
 
Złudzenie optyczne

Museo Galileo istnieje od niecałych stu lat, zlokalizowane jest na tyłach Uffizi, na piazza dei Giudici w historycznym Palazzo Castellani. Wyjątkowość muzeum polega na tym, że jego kolekcje skupione są wokół nauki renesansu i latach następnych aż do XIX wieku. Największym skarbem muzeum są zbiory Medyceuszy, mało kto bowiem wie, że tak jak Lorenzo il Magnifico był mecenasem sztuki, tak następujący 40 lat po nim Cosimo I, skupił swoją uwagę na naukach ścisłych i technologii.


Muzeum nosi imię Galileusza, którego oczywiście przedstawiać nie trzeba. Jako ciekawostkę dodam tylko, że w Italii zwykle pomija się milczeniem odkrycie Kopernika. Jego teorię przypisuje się właśnie Galileuszowi. Tymczasem Galileusz tylko potwierdził i bodajże udowodnił to, co głosił Kopernik. Tak czy inaczej nie ma wątpliwości, że Galileo Galilei wielkim człowiekiem był. Odkrył zjawisko bezwładności, badał staczanie się kul po równi pochyłej (przyrząd do tego również znajduje się w zbiorach muzeum), jako pierwszy podjął próbę zbadania prędkości światła, był jednym z pierwszych posługujących się w obserwacjach teleskopem - odkrył plamy na słońcu i pierścienie Saturna, skonstruował termometr, ulepszył mikroskop i kompas i tak dalej i tak dalej ...
Poza naukowymi przyrządami w jednej z gablot muzeum, można też zobaczyć jego palce i ząb.


Wiem, że muzeum to nie dla wszystkich atrakcyjna propozycja, ale jeśli macie dzieciaki zainteresowane nauką albo sami ciekawi jesteście tego, co też lęgło się w głowie renesansowego człowieka, zajrzyjcie do Museo Galileo. Warto.  

NAUKA to po włosku SCIENZA (wym. szienca)

1 komentarz:

Drukuj