piątek, 8 grudnia 2017

Niepokalane poczęcie, ni zima, ni jesień...


Ostatnie szkliste cachi dyndają na łysych gałęziach jak bombki na choince przed Wielkanocą.  Mazedga złagodniała. Bure bruzdy się wyrównały i pokryły ledwo widoczną ozimą zielenią. Polami, dolinami gna wiatr. Wiatr ani zimny, ani ciepły. Wiatr nijaki, grudniowy, bo teraz to ani zima, ani już jesień. Wymyśliłam, nową trasę na górską wyprawę, piękną i obiecującą. Teraz pozostaje tylko kwestia wysupłania odrobiny czasu na jej realizację. Poza tym znaleźliśmy idealne miejsce na sfilmowanie w przyszłym roku zabytkowego pociągu, złapane do tej pory ujęcia, nie satysfakcjonują tak jak powinny. I w końcu też uległam i uraczyłam się pierwszym panettone, słodkim, pulchnym, lepkim od pomarańczy i rodzynek … Panettone to jedna z największych świątecznych przyjemności.
I tak dotelepaliśmy się do 8 grudnia, który tutaj jest dniem wolnym od pracy. Immacolata Concezione jest początkiem okresu świątecznego i dniem, kiedy większość Włochów ubiera choinki. Nie inaczej będzie w Domu z Kamienia. Choinka od wczoraj przygotowana stoi w salonie, a obok niej pudełka z ozdobami. W kominku już ogień płonie, bo atmosfera ma być przy tym słodka jak sieneńskie panforte. Pewnie sobie pośpiewamy, tak jak przy piernikach, a potem się polenimy, a jeszcze potem będzie coś, na co chłopcy od tygodni z utęsknieniem czekają. Coś czego jeszcze w Italii nie robiliśmy...


Pogodę na dziś zapowiedzieli upiorną. Wygląda na to, że wczorajszy wiatr przygnał deszcze, za którymi - jak straszą - idzie zimno. Ale nie ma tego złego … jak znam siebie, na pewno przełoży się to na kulinarne poczynania. Mam też jeszcze inny skryty plan, ale nim się z nikim na razie nie dzielę, zobaczymy co nam pogoda i nastroje innych podarują.
Ja wprawdzie piątkowy ranek mam jeszcze pracowity, ale zaraz po nim ogłaszam … Niech długi weekend dobry ma początek!



6 komentarzy:

  1. Wolny piątek, przepiękne okoliczności przyrody, ludzie serdeczni wokół - czego chcieć więcej ? Raj po prostu... I co z tego, że zimno na zewnątrz jak w środku ogień? Pozdrawiamy cieplutko całą Załogę !
    Ola i Leszek

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne krajobrazy i zwyczaj ubierania choinek cudowny - w wolny dzień ! U nas też zimno na zewnątrz, ale za to w domu przyjemnie i przytulnie... A popołudniu zrobię sernik...niech i na Mazowszu będzie urokliwie:). Serdeczne pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć Kasia, podczytuję Cię od jakiegoś czasu i chyba się powoli uzależniam... ale co tam, takie uzależnienia to ja lubię :)
    Pozdrawiam z pochmurnego Śląska
    Mamma Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i witam Cię serdecznie w Kamiennym Domu:)

      Usuń

Drukuj