piątek, 17 listopada 2017

Listopadowy motyl


Jak cudownie było znów zobaczyć słońce i 13 stopni na termometrze. Od razu człowiekowi lżej, jaśniej, raźniej, weselej. I ten motyl! Zwariował kolorowy kamikadze! Dał się zwieść chwilowej poprawie, a przecież choćby nie wiem jak było urokliwie, nieuchronnie idzie ku zimie!


Wyłoniły się spod śniegu ochry i karminy. Śnieg powalił kasztanowce i stare sosny, ale nie udało mu się odebrać jesienni ostatnich kolorów. Resztki poniedziałkowego śniegu ostały się na poboczu drogi, na wyższych szczytach, na stokach północnych…. Choć noce zrobiły się teraz zimne, w Marradi znów zapanowała toskańska aura i tak ma też być przez następne dni. To dobrze! Weekend już na starcie i chciałoby się i to i tamto, ale co konkretnie to już nie napiszę, bo znów złośliwość losu pokaże pazury.


We wczesne czwartkowe popołudnie znów zawitałam do mojej ulubionej cantiny. W emaliowanym garneczku parowało vin brule', w innym czekały gotowane kasztany, a za plecami w starym kamiennym kominku wesoło trzaskał ogień. Rozmowy jak zawsze były inspirujące i pouczające, a ja odebrałam kolejną garść ogrodniczych nauk. Rozmawialiśmy o wilkach, o dzikach i o truflach, o pomidorach, o ogórkach i o śniegu. Postanowiliśmy, każdy na swoim gruncie, wypróbować przepis na marmoladę z cachi
I tak minął czas, szklaneczka po winie opustoszała, a łupiny po kasztanach wylądowały w kominku...


Znów poprosiłam Mario, żeby zostawił mnie na placu, że ja chcę do domu na własnych nogach, bo taka jakaś była we mnie niezaspokojona potrzeba wychodzenia się, że przedobiedni spacer, nijak jej nie zaradził. Może dziś, kiedy się już ze wszystkim uporam i kiedy przymknę oko na to, co mniej pilne uda mi się wymknąć ciut wyżej… Może zabiorę ze sobą chłopców, może spróbujemy znów na Biforco popatrzeć z wysoka, może będą nam towarzyszyć listopadowe motyle ...


WCZESNE POPOŁUDNIE to po włosku IL PRIMO POMERIGGIO  (wym. il primo pomeridżdżio)

2 komentarze:

  1. Wlosi jeszcze sie nie podniesli po fakcie,ze nie graja na Mundialu, Veronice odebrali alimenty od Berluski i co ona teraz biedna zrobi bez ponad miliona e 400 na codzienne miesieczne wydatki, Corleone cale (albo prawie cale) placze po bossie, a Tobie motylki w glowie i w obiektywie...Zartuje oczywiscie, pozdrowienia znad Stretto, podobno gdzies cyklon 16 w w ciagu 60 lat gdzies tu blisko przechodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie zdjęcia. Coś pięknego. Poprawiłaś mi nastrój - dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj