sobota, 7 października 2017

Nowe oblicze "niepopularnego" miejsca


Kiedy 17 września stałam w deszczu na Giogo i obserwowałam rekonstrukcję bitwy pod Monte Altuzzo, w Marradi została przecięta wstążka i z fanfarami oddano do użytku przejście podziemne na stacji kolejowej w zupełnie nowej szacie. Niestety umiejętności bycia w dwóch, a jeśli chodzi o tamtą niedzielę - nawet w trzech miejscach na raz - jeszcze nie opanowałam. 
To jedyne przejście podziemne jakie ma nasze miasteczko, służy ono do przemieszczania się między peronami. Do niedawna był to przytłaczający korytarz, ciemny i odrażający, z upiornym odorem wiadomo czego, jakże charakterystycznym dla takich miejsc… Jednym słowem wstyd dla miasta, które z drugiej strony tak bardzo dumne jest z faktu posiadania linii kolejowej i własnej stacji. Kto po Italii podróżuje pociągiem, ten wie jakim luksusem jest mieć stację w zasięgu nóg. Dla kogoś kto nie ma swoich czterech kółek, ale też dla wszystkich pozostałych z turystami włącznie, to prawdziwe okno na świat i niezależność. 


Na szczęście epoka sottopassaggio jak z filmu grozy już się skończyła i teraz Marradi ma nie tylko odnowiony korytarz, ale też prawdziwą galerię sztuki. Ceramiczne ozdoby inspirowane naszym poetą Dino Campana wykonali uczniowie z liceum artystycznego z Faenzy. Oryginalne i niebanalne. I nie jest to kolejny pean zaślepionej blondynki, która na Marradi złego słowa powiedzieć nie pozwoli. Po kilku latach tutaj widzę, co jest dobre, co złe, umiem powiedzieć szczerze co co mnie zachwyca, ale też co podoba mi się trochę mniej… Przejście podziemne jest teraz ładną wizytówką miasta i mam tylko nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy sprowadzić go do stanu sprzed kilku miesięcy, a to zależy już tylko od mieszkańców i osób, które gościnnie wstępują w nasze progi  


Już jutro pierwsza sagra kasztanowa, a za tydzień w czasie drugiej kasztanowej niedzieli znów wjedzie do Marradi stuletni pociąg. Jeśli jesteście w okolicy nie zapomnijcie wstąpić! Już teraz uliczkami snuje się słodki zapach torta dei marroni... 


PRZEJŚCIE PODZIEMNE to po włosku SOTTOPASSAGGIO (wym. sottopassadżdżio)

1 komentarz:

  1. Coś fantastycznego!! Przez moment zaniemówiłam z wrażenia. No bo gdzież to? W niewielkiej mieścinie - nic jej nie ujmując,kocham takie! - a nie w jakiejś metropolii.
    Piękne, pomysłowe, niebanalne i przystępne w odbiorze. Do tego... wykonane przez młodzież z liceum artystycznego! Ho, ho!... ależ zdolne bestyjki.
    Nie jestem miłośniczką nowoczesnej pseudo sztuki, a już na pewno nie a la "kupa dinozaura" (świetna nazwa). Za to aktualnym wystrojem sottopassaggio w Marradi jestem zachwycona.

    Tylko gratulować i zazdrościć. Upss... znowu zazdrość ;-)

    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Maria

    OdpowiedzUsuń

Drukuj