wtorek, 15 sierpnia 2017

Wyprawa pod gwiazdami


Móc podziwiać ze szczytu jak słońce żegna się z dniem, jak ciemność powoli, powoli ogarnia ziemię… Móc stawiać stopy na apenińskich ścieżkach, słuchać dzwonków krów, zachwycać  się widocznym w oddali skrzącym od świateł adriatyckim wybrzeżem … A potem usiąść przy stole z grupą blisko czterystu innych piechurów, wino popijać, przysmaki zajadać, śmiać się i żartować... Bezcenne i trudne słowami do opisania. Mimo potu i zasapania, mimo zmęczenia chciałoby się cofnąć czas i wyruszyć jeszcze raz. Jedna z największych marradyjskich atrakcji lata już za nami … STRA'STELLATA 2017!


Tak jak już kiedyś pisałam - można zachwycać się toskańskimi kościołami, serpentynami dróg wysadzanymi cyprysami, kamiennymi miasteczkami, winnicami i gajami, można buzię rozdziawić przed dziełami renesansowymi, pod sklepieniami zdobionymi freskami, ale to wszystko tak naprawdę może każdy, kto do Italii przybędzie. 
Nie każdemu natomiast dane jest uczestniczyć w takich wydarzeniach jak nasza gwiezdna wyprawa, a kto raz spróbuje ten zawsze będzie chciał wracać. Marradyjskie księżycowe i gwiezdne wyprawy mają już wśród naszych Gości swoich wiernych fanów i wiem, że to grono będzie się powiększać. Mam tylko nadzieję, że nikomu nie zabraknie nigdy chęci, by takie wyprawy organizować…
Jestem niezmiennie pełna podziwu… ale już na ten temat rozpisywać się nie będę. O chęci i pasji było setki razy.   
Oto jak nam było:


Zasłyszane na ścieżce:
 - Jutro moja mama ma urodziny.
- I co jej kupiliście? 
- Nic. Mama marzyła o kurniku.
- No i?
- No i wybudowaliśmy jej z tatą kurnik na urodziny. 

Zmysły na teatr jakim jest życie mam zawsze wyostrzone. 

Miłego dnia i BUON FERRAGOSTO!!! 

KURNIK to po włosku POLLAIO (wym. pollajo)

1 komentarz:

  1. Fantastyczna spolecznośc , marzę ,żeby tak u nas ...
    marta

    OdpowiedzUsuń

Drukuj